O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Pragnę poznać głos Baranka i iść za Nim ...


Pragnę poznać głos Baranka i iść za Nim

 

Zapisałam się na sesję Szkoły Biblijnej „Apokalipsa – orędzie na nasze czasy” ponad pół roku temu. I przez cały ten czas toczyła się we mnie walka, czy pojechać. A jednak było we mnie nieodparte pragnienie usłyszenia orędzia Apokalipsy. Wszystko wokół mówiło mi, żebym sobie dała spokój, świat „krzyczał” o tragediach, o potwornościach i bezsilności, a ja powoli się temu poddawałam.

W tym czasie wzięłam do ręki wywiad Ojca Świętego Benedykta XVI „Światłość świata” i już ta lektura otworzyła mi oczy. Papież z ufnością mówił, że choć tyle zła dzieje się na świecie, to najważniejszy jest Bóg, On działa i zwycięża, w Nim mogę złożyć swą nadzieję i trwać wiernie przy Chrystusie. To był delikatny głos Pana: „Pamiętaj, mam dla ciebie Słowo Życia – Słowo Apokalipsy”.

Muszę przyznać, że kilkakrotnie zapadała we mnie decyzja uczestnictwa w tej sesji, a potem pojawiały się kolejne przeciwności, z powodu których powinnam zrezygnować. Ostatecznie w tygodniu bezpośrednio poprzedzającym wyjazd powierzyłam Panu wszystkie problemy i prosiłam Go, by mnie zawiódł do domu CFD, jeśli tego dla mnie chce.

Jechałam, a w sercu wybrzmiewały słowa oddające to, co czułam: „Niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie” (Wj 19, 4). Myślałam nawet, że do Krakowa, do domu ojców salwatorianów, zawsze jadę z radością, za to powroty mam trudniejsze, więc ciekawe, jak będzie tym razem.

I tu na początku usłyszałam z ust pani Danuty Piekarz słowa pełne pokoju i nadziei – słowa samego Chrystusa, że cokolwiek się dzieje na tym świecie złego, niezrozumiałego i przygnębiającego, ja mam przestać się lękać. Nie ma takiej ponurej rzeczywistości, w której Bóg nie byłby ze mną. On do mnie mówi i to On ostatecznie zwycięża.

W świetle listów do siedmiu Kościołów zostaliśmy zaproszeni do napisania ósmego listu – listu, który Pan napisałby do nas osobiście. Tak poruszyło mnie to wezwanie, że trudno mi było swe uczucia i myśli ubrać w słowa. Radowałam się, że Chrystus zna mnie i całe moje życie, a potem zastanawiałam się, czy więcej byłoby w owym liście upomnień czy pochwał. I tak znów skupiłam się na sobie. Tymczasem kolejnego dnia, podczas homilii, ks. Piotr powrócił do tego zaproszenia i dodał jeszcze jedno pytanie: „Jakim imieniem zwrócił się do mnie Pan w ósmym liście?”. Wówczas dopiero moje serce wypełniły pokój i radość, bo tylko jedno imię brzmiało w mej głowie: „Miłujący”.

Ta sesja upewniła mnie w pragnieniu, które coraz silniej trwa w mym sercu, by jak najlepiej poznać głos Baranka i iść za Nim. Wtedy ani smok, ani jego pomocnicy – bestie nie są w stanie mi zaszkodzić. Mam prosić Boga o wierność, wytrwałość i mądrość, bo one są łaską. Pan wzywa mnie, bym strzegła Jego słów i czerpała już teraz ze zdroju wody żywej. On mi błogosławi.

Ostatni dzień, uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, przyniósł jeszcze jeden owoc tej sesji. Kiedy pochylałam się nad Ewangelią, pomyślałam, że Pan posyła mnie do Galilei i tam chce, bym czekała na Niego, tam mi się objawi. W drodze powrotnej poczułam wyjątkową radość. Wracałam do mojej Galilei i nie miałam już cienia wątpliwości. Kocham moją codzienność, to w niej Bóg mi się objawia, tu mnie prowadzi za rękę. Czasem Mu się wyrywam, jak niesforna siostra, ale On cierpliwie czeka, by kiedy wrócę, wieść mnie do bram Nowego Jeruzalem.

Bogu niech będą dzięki za kolejny czas wzrastania, za panią Danutę i jej posługę głoszenia, za ojców z Centrum Formacji Duchowej w Krakowie. Atmosfera modlitwy, służby i życzliwości sprawia, że w którąkolwiek stronę jadę, zawsze czuję, że wracam do domu.

L.K.
uczestniczka Szkoły Biblijnej
czerwiec 2011
KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl