O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Chcę walczyć każdego dnia o przestrzeń pustyni i zagłębiania ...


Chcę walczyć każdego dnia
o przestrzeń pustyni i zagłębiania się w Słowie


Poczucie obdarowania – to dochodzi do głosu w moim sercu, gdy myślę o podsumowaniu dwóch lat Szkoły. Obdarowanie jako łaska od Boga. Poprzez ludzi i to miejsce, tutaj, Bóg tak wiele mi podarował… Jestem Mu wdzięczny.

Cieszę się, że mogłem bardziej przylgnąć do Boga w Jego Słowie. Doświadczyłem, jak mogę czytać historię mojego życia w  świetle Słowa Bożego. Moja więź z Panem Bogiem w Słowie Bożym to historia ciągłych powrotów do wierności Słowu. W codziennym życiu tam, gdzie mnie Pan Bóg postawił, często ulegam zabieganiu i aktywizmowi. Bardzo chciałbym po tej Szkole, po doświadczeniu rekolekcji lectio divina, być wiernym Słowu w codzienności. Widzę, jak to ważne. Nie nauczyłem się tego w seminarium, a w kapłaństwie jakże często do tej pory zawalałem kontakt ze Słowem Bożym w codzienności. Często traktowałem je instrumentalnie. Teraz chcę walczyć każdego dnia o przestrzeń pustyni i zagłębiania się w Słowie.

Od Piotra nauczyłem się zgadzać na moje słabości i modlić się nimi. Nauczyłem się uświadamiać sobie, że modlić się tylko moimi pragnieniami, życzeniami pobożnymi, to za mało… Chcę stawać przed Panem z tym, co przeżywam. Chcę pozwalać na to, by sam Pan uwalniał mnie z więzienia perfekcjonizmu i różnych lęków. By dokonywało się to tak, jak On chce i kiedy chce. Jego mocą, a nie moją. Czuję, że wraz z Piotrem dojrzałem do większej wewnętrznej wolności. Jestem mniej zalękniony niż dwa lata temu. Nauczyłem się też większego dystansu do siebie samego. Widzę wyraźniej jak wytrwale i cierpliwie Bóg mnie formował i stale formuje mocą swego Słowa, w jego świetle.

Dzięki lectio divina, warsztatom i wykładom udało mi się pożegnać ze snami o mojej wielkości. Jestem większym realistą, o wiele lepiej znającym siebie i widzącym, co z czego w moim życiu może wynikać. Poszerzyła się zdecydowanie przestrzeń mojej wewnętrznej wolności i otwartości na to, by chcieć się nieustannie uczyć. Wiem, że jeszcze wiele przede mną pracy i trzeba mi współpracować z Bożą łaską. Tak często do tej pory uprawiałem „partyzantkę” – kierując się przekonaniem, że to ja muszę, że powinienem to czy tamto… Dziś o wiele więcej szczęścia daje mi smakowanie obecności Pana przy mnie, smakowanie kapłaństwa, także pośród i pomimo moich słabości.

Osobiście najwięcej zawdzięczam ks. Wonsowi i J. Federowiczowi. Tak wiele od Was otrzymałem! Będę z wdzięcznością nosił Was w sercu. Także wiele innych osób, zwłaszcza tych z mojej grupy.

Chcę iść dalej – daj Panie Boże! – pokornie służąc i dzieląc się tym, czym mnie tu obdarowano… I chcę tu wielokrotnie powracać, zwłaszcza na rekolekcje…

Z modlitwą


x. MG
Szkoła Wychowawców WSD 2009-2011
KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl