O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  „Zmodyfikowane” zachowania wpływają na scalanie m ...


„Zmodyfikowane” zachowania
wpływają na scalanie mojej rodziny



Trzy dni temu miałem urodziny, właśnie mijały dwa tygodnie od powrotu z rekolekcji z przełomu 2011 i 2012 roku. Moja teraźniejszość, to szalona kręcioła (jak większość dorosłych jestem zniewolony pracą, obowiązkami, powinnościami, ograniczeniami, fizyczną i mentalną niemożnością większych zmian, ot chociażby miejsca pracy), która wiruje coraz szybciej i szybciej. Wstaję o 5.50, biegnę do 21.00, często w ruchu spożywając posiłek, potem dwie godziny marszu i do łóżka.
 
Ale to co zostało we mnie z drugiego tygodnia ćwiczeń ignacjańskich jest żywe, prawdziwe i stoi ponad kieratem codzienności. Wszystkie ważniejsze decyzje konsultuję z Panem w chwilach modlitewnego skupienia. Codziennie rozważam Słowo Boże (chciałbym Nim również karmić 10-letnią córkę, ale na razie dzieje się to sporadycznie). Staram się trwać w postanowieniach, które wyniosłem z Centrum Formacji Duchowej w Krakowie – wiem i widzę, jak „zmodyfikowane” zachowania wpływają na scalanie mojej rodziny. Jest to jednak ciągłe zmaganie, gdyż „real” niejednokrotnie wymusza na nas szybkie, a nawet odruchowe działania – po jakimś czasie okazuje się, że część z nich nie mogła i nie była parafowana przez Pana Boga.

Zacząłem od moich urodzin; otóż dwa dni wcześniej pokłóciłem się z synem i wyglądało na to, iż dłużej będziemy mieli „ciche dni” albo nawet okres coraz gwałtowniejszych starć. Czułem do siebie żal, że nie potrafię wznieść się ponad racje i pretensje, że nie umiem zachować się inaczej niż przed rekolekcjami. Modliłem się o pojednanie i oto w dniu mojego małego święta, syn skruszony, a jednocześnie rozpromieniony szczerym uczuciem, przepraszając (jak nigdy) złożył mi najserdeczniejsze życzenia. W tym momencie, dzięki niemu (i nie tylko) ruszyłem z miejsca na drodze pełnienia swej misji. Nie po raz pierwszy przekonałem się o potędze modlitwy. Chwała Panu!
 
W trakcie odbywania rekolekcji, trochę wbrew zaleceniom dyrekcji CFD, by się nie rozpraszać, by przeżywać ten czas w określony sposób, udało mi się napisać wiersz, który zacząłem w październiku 2011 roku. Mimo wielu prób nie mogłem go wcześniej skończyć. 
 
Chcę jeszcze podziękować mojemu kierownikowi duchowemu – ks. Tomaszowi Trzaskawce za delikatną wnikliwość – trafne sugestie, w jaki sposób szukać i otworzyć się na Jezusa. Pragnę podziękować również prowadzącemu wprowadzenia i konferencje, ks. Ryszardowi Stankiewiczowi za piękny język, a przede wszystkim prezentowanie całym sobą postawy w pełni oddanego, bardzo skromnego sługi Bożego.
 
* * *
 
Czas odlotu
 
Już się zaczynam oglądać za siebie,
płyną ruchome obrazy z przeszłości,
wracają miejsca kiedyś odwiedzane –
z nostalgią idę do czasów młodości.
Twarze znajome, dawno zapomniane
pną się w przestworza znikając hen w niebie...
 
Pewna myśl kwitnie, a myśli mam wiele –
znajdę tych, którzy (pochód odczaruję)
wcześniej ode mnie doznali skrzywdzenia;
chcę ich przebłagać, inaczej zwariuję.
Leżą cierpiący gdzieś na dnie sumienia
źle potraktowani prawie przyjaciele.

Kilka szczegółów chronię w swej pamięci –
Pierwszą Komunię, nieliczne dni chwały;
żywe wspomnienia niosę ziemska drogą
póki sił starcza, a choć kufer mały,
nogi zbyt ciężkie iść dalej nie mogą.
Już mnie obserwują niekoniecznie święci...

Chciałbym z Najdroższą udać się w zaświaty,
choć wiem – jeden bilet Ktoś zamówił właśnie.
Żal będzie zostawiać dom "wsi", czy w Krakowie
lecznicę serca na Jacka szesnaście.
No i dzieciaki – tutaj mało powiem,
tyle, że lgnę do nich, a one do taty.
 
Jakoś tych hycli ominę i wzlecę;
lekki jak piórko kosmosy przeszukam,
aż znajdę bramę Królestwa Bożego –
pod nią uklęknę i cicho zapukam.
Jak pies będę czekał na gest odźwiernego.
Potem Mu z pokorą duszę swą polecę.
 
To kiedyś, a dzisiaj, może wiesz dlaczego –
zdradzę wskazania siostrzyczko i bracie:
szkołę trza skończyć, rodziców szanować,
największe wartości: Bóg, Honor, Przyjaciel.
To takie jasne – cnót wszelkich pilnować,
kochać bliźniego, ...  ...  ... .

 
 
Włodzimierz Ferdek
uczestnik ćwiczeń ignacjańskich

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl