O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Taka pustynia raz w roku to dar niebios ...


Taka pustynia raz w roku
to dar niebios
 

 

Szczęść Boże! Przesyłam świadectwo, które powstało w pociągu relacji: Tarnowskie Góry - Katowice w drodze na czuwanie do Trzebini w sobotę, 29 września 2012 roku.

«To już 15 lat CFD. Fizycznie związana z tym miejscem, z tym domem, od 2004 roku, od pierwszego tygodnia rekolekcji ignacjańskich. Natomiast duchowo dotarłam do tego miejsca zaraz na początku istnienia, to był 1997 lub 1998 rok. Na „Strumieniach Wody Żywej” w Krakowie rozdawano ulotki o tym ośrodku. Informacje o rekolekcjach ignacjańskich brzmiały dla mnie zupełnie nierealnie, jak z innej bajki i raczej nie dla mnie. I znowu „Strumienie Wody Żywej” kilka lat później, w październiku 2003 roku, w miejscu niezwykłym, bo w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Znowu rozdawano foldery o CFD. Kilka dni po „Strumieniach” zerwałam sobie więzadło w prawej nodze i nastał dla mnie czas osobliwych rekolekcji ignacjańskich w domu, a później w szpitalu.

Latem 2004 roku przypomniałam sobie o folderze i CFD. Koleżanka z Krakowa, Agata, przysłała mi zgłoszenie na pierwszy tydzień. 23 września 2004 roku zjawiłam się w Domu. Szkoda, że kamera nie zarejestrowała mojej miny, gdy czytałam program dnia rekolekcyjnego. Nic z tego nie rozumiałam. To było gorsze i bardziej niezrozumiałe niż mój ówczesny zakres czynności. Pierwsza myśl: „Boże, co ja tu robię? Nie ma co czekać, trzeba uciekać. Jak wytrzymam te nudy i ciszę?”. Najgorsze jednak było jeszcze przede mną. Pierwsza rozmowa z kierownikiem duchowym to całkowita porażka i prawie pakowanie plecaka. Udał się jednak „manewr” zmiany kierownika i dotrwałam do końca cała na ciele i duszy.

Nie będę opisywała kolejnych trzech tygodni rekolekcji ignacjańskich, które dzięki łasce Bożej udało mi się odbyć w kolejnych latach: od 2005 do 2007 roku. Po czwartym tygodniu ćwiczeń sądziłam, że pożegnam się z CFD na zawsze. Jednak nie. Wracam, jak bumerang, przynajmniej raz w roku na sesję przed Adwentem. Czasami zabieram Męża i Przyjaciół.

To cudowne miejsce przepełnione modlitwą tylu ludzi. Najbardziej urzeka mnie CISZA. Nikt już nie namówi mnie na rekolekcje przeżywane bez CISZY, w zgiełku i przekrzykiwaniu się. Każdy ma swoją drogę, nie każdy odnajduje się w ciszy. Dla mnie, taka pustynia raz w roku, to DAR NIEBIOS».

Z zamiarem napisania świadectwa nosiłam się od kilku lat, ale wtedy „padł internet”. Jubileusz jest dobrą okazją. Pisałam na gorąco i na kolanie. Teraz nie poprawiałam, tylko przepisałam. Noc Czuwania to też był cudowny czas, podarunek od niebios.

Serdeczne pozdrowienia dla ekipy CFD. Z modlitewną pamięcią,
 

Nina
październik 2012
uczestniczka ćwiczeń ignacjańskich

Publikacje z okazji 15-lecia CFD

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl