O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Propozycja modlitwy Słowem Bożym w dynamice lectio divina ...


Propozycja modlitwy Słowem Bożym
w dynamice lectio divina

------------------------------------

------------------------------------

IV Niedziela Wielkiego Postu (rok C)
6 marca 2016 r.

 

I. Lectio
Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty.

«W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: „Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników”. Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec powiedział do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”. Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”» (Łk 15, 1-3.11-32 - Ewangelia).

 

II. Meditatio
Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”.

„W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać”. To nie znaczy, że inni mieli zabronione zbliżanie się i słuchanie Pana Jezusa. Problem w tym, że wówczas trzeba by było wejść w tłum a to groziło zbrudzeniem ich rzekomej bezgrzeszności. Zostało im szemranie. Szemranie nic mi nie da. Trzeba mi wejść w tłum grzeszników. Tylko Jezus może odpuścić mi grzechy i wyleczyć z poczucia rzekomej bezgrzeszności.

„Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie”. Młodszy syn jak wynika ze słów Ewangelii nie miał pomysłu na swoje samodzielne życie z dala od ojca. Jedyne, co mu wychodziło, to rozrzutne wydawanie pieniędzy. To nie mogło się inaczej skończyć jak życiowym bankructwem. Czy ja mam pomysł na życie? Czy umiem wydawać pieniądze, mądrze wydawać? Czy jestem oszczędny, czy rozrzutny, hojny czy skąpy?

„A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek”. Apostoł Paweł pisał, że potrafi obfitować i biedę cierpieć. Nasz bohater miał problemy z jednym i drugim. A ja? Czy powodzenie, dobrobyt nie przesłaniają mi Pana Boga, drugiego człowieka? Czy nie zaganiają mnie prosto w ramiona pychy i egoizmu?

„Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie”. Ponoć żadna praca nie hańbi. Jednak dla pobożnego Żyda praca przy świniach, według Prawa nieczystych zwierzętach, była poniżająca. Pytanie czy nasz bohater był jeszcze pobożnym Żydem, czy desperacko poszukującym zajęcia młodym człowiekiem. Pracuję? A może podobnie jak bohater Ewangelii jej poszukuję i to desperacko? Może trzeba mi wykonywać coś, co nie przynosi mi zbytniej chluby, ale za to daje pieniądze na życie? A może żyję ciągle na czyjś rachunek jak pasożyt?

„Wtedy zastanowił się i rzekł: (…). Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca”. Podróż powrotna do ojcowskiego domu poprzedziła podróż do swego umęczonego wnętrza, serca i sumienia. Gdyby nasz bohater wcześniej zastanawiał się nad swoim życiem, zwłaszcza, kiedy wydawał ojcowskie pieniądze, może jego historia potoczyłaby się inaczej. Czy ja mam w życiu chwile refleksji, zastanowienia się? Czy regularnie robię rachunek sumienia? Nim za coś się zabiorę, czy wcześniej nad tym reflektuję, staram się to przemyśleć, przemodlić? Czy reflektuję także po dokonanym czynie?

„Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się…”. Czy to utuczone ciele było wybrane na ucztę przypadkowo? A może było to te, które Ojciec kazał wybrać i tuczyć w dniu, kiedy jego młodszy syn opuścił ojcowski dom. On wierzył, że syn wróci, że będą potrzebne nowe sandały i szata, pierścień, ale też i utuczone cielę. Cóż to za zabawa bez dobrego grilla? Czy mam w domu schowane dobre wino, które zostanie otworzone, kiedy do domu wróci ten, który odszedł może nawet bez pożegnania, ale, na którego czekam już długie lata w nadziei, że wróci? Wino im starsze tym lepsze. Będzie smakowało. Na razie czekamy i dojrzewamy. Ono w swoim wybornym smaku a ja w miłości i przebaczeniu.

Powierzę Panu wszystkich spowiedników i penitentów. Pomodlę się o dobrą spowiedź świąteczną dla siebie i moich najbliższych. O powrót wszystkich marnotrawnych synów i córek?

 

III. Oratio
Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie – owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:

Będę błogosławił Pana po wieczne czasy,
Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.
Dusza moja chlubi się Panem,
niech słyszą to pokorni i niech się weselą...
(Ps 34, 2-3)

  

IV. Contemplatio
Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:

Skosztujcie wszyscy, jak dobry jest Pan Bóg !

  

opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS
Centrum Formacji Duchowej
Salwatorianie - Kraków

------------------------------------

Poznaj lepiej metodę modlitwy Słowem Bożym w dynamice Lectio Divina

Polecane pozycje pomocne w praktyce modlitwy Słowem Bożym

------------------------------------

Centrum Formacji Duchowej poleca:

ZESZYTY FORMACJI DUCHOWEJ
WARUNKI PRENUMERATY - ROK 2016

  

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl