O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Droga Piotra. Nie spodziewałem się, że jest tak bogata… ...


Droga Piotra.
Nie spodziewałem się, że jest tak bogata...

 

To było bardzo ważne doświadczenie. Nie było ono zupełnie nowe, ale jednak w takim wymiarze czasowym i pogłębionym podjąłem tę praktykę pierwszy raz. Nie było to łatwe, wymagało wysiłku, ale ten trud okazywał się ostatecznie błogosławiony ze względu na owoce, które przynosił. Na pewno ogromną rolę odgrywały znakomite wprowadzenia o. Krzysztofa Wonsa. Wiele z tych myśli, które sobie notowałem towarzyszyło mi później podczas osobistej modlitwy, dla której były bardzo cenną inspiracją. Nie zawsze, ale zdarzało się, że miałem wielką radość, że przechodziłem poszczególne etapy lectio, tak jak są one podane w kolejności, a więc: lectio, meditatio, oratio i contemplatio. Teoria przechodziła w praktykę, gdy kolejne etapy następowały po sobie niejako naturalnie. Wtedy sam stwierdzałem, że u podstaw lectio divina najpierw było doświadczenie duchowe tej modlitwy, a potem spisanie tego w uporządkowanej formie. Jednak spośród tych czterech etapów, sądzę, że najlepiej odnajdywałem się w lectio i meditatio, a najtrudniej w contemplatio. Bardzo pomocne były dla mnie różne lektury pomocnicze, które zapalały mnie do tej formy modlitwy, która jest przecież, jak się tego uczę, czymś o wiele większym, bo „stylem życia”. Bardzo konkretnym owocem Szkoły w moim życiu jest regularna, codzienna modlitwa medytacji Słowa Bożego. Z jednej z lektur o. Gargano dowiedziałem się, że najważniejsza jest regularność i wierność, resztę (wszystko?) czyni Bóg. Temu ufam i chcę być wierny Słowu w znaczeniu codziennej praktyki.

Odkryciem była dla mnie droga Piotra. Nie spodziewałem się, że jest ona tak bardzo bogata, głęboka i tak bardzo ludzka i Boża zarazem. Nie miałem wcześniej świadomości takiej kruchości Piotra, takich kryzysów, tak wielkiej potrzeby nauczenia się przez Niego tak wiele. To oczywiście rzutowało na moje z nim spotkanie i przeglądanie się w jego historii, by oglądać przez to swoją relację z Chrystusem.

Bardzo cieszę się z powodu rekolekcji. Obydwie tury były dla mnie bardzo dobrym czasem. To jedne z najlepszych rekolekcji, jakie miałem w życiu. Przekonuję się przez to doświadczenie również, jak ważny jest czas, który po prostu musi być oraz cisza.

Z własnych refleksji, które są owocem modlitwy, powiem o jednym z nich, które stało się dla mnie bardzo ważne. To „obraz” Trójcy Świętej, która mówi do mnie: „Patrz się na Nas, a nie na siebie, ani na inne osoby. Nie koncentruj się na swoich lękach, w które się wpatrujesz, w które wpadasz jak w pułapkę, a one cię wciągają, ale patrz się na Nas, bo w Bogu jest prawdziwe życie, i siła, i pokój, i uzdrowienie”. To samo w relacji do innych osób w sensie zamartwiania się, co sobie ktoś pomyśli o mnie. To mnie zniewalało, podczas gdy owo wezwanie do spojrzenia na Boga i koncentrowaniu się na Nim, okazywało się wyzwalające.

Dziękuję bardzo.

ksiądz - uczestnik Szkoły
Wychowawców 2015-2017

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl