O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Świadectwo: Dziękuję Bogu za ten MIŁOSNY DOTYK ...


Dziękuję Bogu za ten MIŁOSNY DOTYK

 

o

 

„Jeśli Cię nie umyję, nie będziesz miał udziału ze Mną” (J 13, 8)

 

Jestem siostrą zakonną. Chcę się podzielić doświadczeniem spotkania żywego Boga w słowie Bożym. Nosiłam w sercu ukryte pragnienie, znane Jemu Samemu, przeżycia rekolekcji ignacjańskich. Towarzyszyło mi słowo „ale”, które ujawniało mi samej moje zamknięcie, trudność otwarcia się przed osobą, która towarzyszy w rekolekcjach. Jednak trudności, jakie były moim udziałem na drodze powołania i pójścia za Panem, mnie przerosły w pewnym okresie życia.

Czułam moją bezradność. Właśnie ta bezradność pomogła mi podjąć decyzję, aby pojechać na sesję pod tytułem: „Poznawanie siebie w świetle Słowa Bożego” do CFD Salwatorianów. W czasie sesji zdecydowałam się na rozmowę, która przyniosła mi pokój. Rozmowa toczyła się w klimacie zrozumienia i zachęty, by pojechać na rekolekcje ignacjańskie. Zapadła decyzja wyjazdu na rekolekcje.

Kiełkowało we mnie pragnienie, aby dobrze przeżyć czas spotkania z Jezusem na rekolekcjach, by otwierać się na Jego Słowo oraz na rozmowę z kierownikiem duchowym. Stanęłam przed niewiadomą, co będzie, jak to wszystko potoczy się na rekolekcjach. Pan spełnił pragnienia mojego serca, dotknął głęboko historii mojego życia, dokonał przewrotu. Porządkował, leczył, dotykając często bolesnych miejsc, które były szczelnie pozamykane.

Przełomowym, dla mnie osobiście, momentem był dzień, kiedy rozważaliśmy fragment Ewangelii wg św. Jana o umywaniu przez Pana Jezusa nóg uczniom (J 13, 8). Po raz pierwszy doświadczyłam, że to wydarzenie z Wieczernika dokonuje się TU i TERAZ, że Jezus podchodzi do Mnie i pragnie umyć moje nogi… dotykając mojej historii życia od początku… z pięknymi i bolesnymi przeżyciami… W sercu był bunt: „Nie, nie! Nie dotykaj! Ja sobie sama poradzę z tym, co przeżywam…”. Pojawiły się łzy, lęk w tym wszystkim, co we mnie się dokonywało w ciszy, która mówi najgłośniej. Usłyszałam słowa Pana: „Jeśli Cię nie obmyję, nie będziesz miała udziału ze Mną”. To nie były słowa skierowane do Piotra, lecz do mnie.

Był to czas połowy rekolekcji…Pojawiły się pytania: „Czy podołam dalej? Jak dzisiaj otworzyć się na rozmowę z kierownikiem duchowym?”. To „Jak? Jak?” brzmiało bardzo mocno… Dobrze pamiętam. Była to rozmowa przeplatana trudnym milczeniem, polały się łzy. Kierownik był bardzo wyrozumiały, pełen taktu, ciepłego słowa. Potrafił, w przełomowym dla mnie momencie, pomóc przetrwać napięcie emocjonalne i wypowiedzieć to wszystko, co dziś nazywam zranieniem serca.

Bóg leczy rany nie przez zasklepianie, ale przez otwieranie. To wydarzenie ewangeliczne było dla mnie spotkaniem po raz pierwszy z żywym słowem Bożym, które dotyka mojego życia. I tak się zaczęła moja zażyła przyjaźń ze słowem Bożym. A może inaczej… To ON rozpoczął tę przyjaźń. To spotkanie z Panem mogę porównać do Mojżeszowego krzaku, który płonie i nie spala się.

Dziękuję dziś Panu Bogu za ten MIŁOSNY DOTYK. Dziękuję również za Dom salwatoriański i Tych, którzy go tworzą. Chętnie do tego Domu powracam, bo w tym Domu spotkałam KOGOŚ, kto na mnie czekał. I ten dom stał się moim domem.

 

siostra zakonna
uczestniczka ćwiczeń ignacjańskich
2017

Publikacje z okazji 15-lecia CFD
[15-lecie CFD przypadło w 2012 r.]

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl