O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Carlsberg: Tęsknota za Ojcem ...


Tęsknota za Ojcem
Szkoła Modlitwy Słowem Bożym
Carlsberg, 20-22 października 2017

 

W dniach 20-22 października 2017 r. w Międzynarodowym Centrum Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie „Marianum” w Carlsbergu (Niemcy) trwa sesja „Tęsknota za Ojcem”. Spotkanie prowadzi Krzysztof Wons SDS - dyrektor CFD w Krakowie, kierownik duchowy i rekolekcjonista, autor wielu publikacji w nurcie lectio divina

 

---------------------------------------------------------------------

NAGRANIA HOMILII
wygłoszonych w czasie sesji
przez Krzysztofa Wonsa SDS

---------------------------------------------------------------------


homilia – piątek 28. tygodnia okresu zwykłego (rok I), 20 października 2017 r.
Rz 4, 1-8; Ps 32, 1b-2.5.11; Łk 12, 1-7

NAGRANIE HOMILII Z 20 PAŹDZIERNIKA 2017
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

(…)

Czy pamiętacie to zdanie: ‘z obfitości serca mówią usta’. To, co masz w sercu, masz na ustach. Jakie serce, takie mówienie. Jeśli w sercu jest miłość, twoje słowa będą wyrażały miłość. Jeśli w twoim sercu jest zimno, twoje słowa będą zimne. Jeśli w twoim sercu jest pusto, twoje słowa będą puste. Niczym się tej pustki nie zaklajstruje, żadnym makijażem słów. Jezus o tym mówi. Mówi dzisiaj: ‘Dbaj o twoje wnętrze! O, gdybyś dał się zaprosić do tej relacji, jaką Ja przeżywam z Ojcem, bardzo szybko zatęskniłbyś, by twoje wnętrze było takie samo!’ Kochani, po to jesteśmy tutaj, dzisiaj. Jesteśmy po to, by na nowo karmić się tą więzią, tą relacją, którą Jezus przeżywa z Ojcem. To jest relacja, której najbardziej potrzebujemy. Z tej relacji się zrodziliśmy.

Prośmy Go dzisiaj w tej Eucharystii, kiedy nas prowadzi do Ojca, aby uczynił nasze serca na nowo pełne tej więzi, tej relacji ,tej miłości, którą On żywi z Ojcem. Chciejmy Mu także powiedzieć prawdę o naszych sercach. Każdy z was przeczuwa, z jakim sercem, z jakim wnętrzem, tu przyjechał i co się w nim dzieje. Chciejmy złożyć Mu to serce na ołtarzu takim, jakim ono jest, bo tylko On może je wypełnić miłością. My sami nie przemienimy naszego wnętrza. To nie jest tak, że ‘wezmę się i zrobię’, że mam w sobie jeszcze trochę sił: ‘Panie Jezu, postaram się! Będzie inaczej! Nie martw się, będzie inaczej! Poradzimy sobie, Panie Jezu! Pomogę ci!’. Jest dokładnie odwrotnie. Wszystko jest łaską! Wszystko jest łaską, a my jesteśmy tutaj, by na tę łaskę się otworzyć. I to zrobiliście! Zrobiliście bardzo konkretną rzeczy. Trzeba było zostawić dom, trzeba było przyjechać tutaj. Trzeba było inne rzeczy odłożyć na bok po to, by wsłuchać się w Niego, w Jego słowo. Podziękujcie Mu za to otwarcie się! A teraz pozwólmy, by On nas wypełniał swoją łaską, by przelewał swoje słowo, słowo pełne miłości, słowo o Ojcu, do naszego serca. Byśmy mogli wrócić, oczywiście, za parę dni do siebie, tam, gdzie żyjecie. Bo to, co czynicie, jest bardzo ważne. Wasze codzienne powołanie, wasze troski, wasze prace, wasze zajęcia… To wszystko jest ważne i z tego, a nie poza tym, Pan Bóg chce uczynić sanktuarium swojego Życia. Bóg chce być kochany w twoim powołaniu, w twoim domu, w twojej rodzinie, w twoich troskach, w twojej pracy. Tam chce być, a tu cię zaprosił, abyś na nowo uwierzył, że w tym wszystkim, co robisz, co jest twoją troską codzienną, nie ma nic ważniejszego niż relacji, niż więzi: najpierw ta relacja z Nim, która leczy i uzdrawia, ale też pogłębia wszystkie inne relacje; jest źródłem wszystkich innych więzi.

Prosimy Cię, Jezu, otwórz nas w tej Eucharystii na Twoje słowo! Otwórz nas na Twojego Ojca! Spraw, byśmy potrafili się otworzyć na Twoją miłość i przyjąć ją z hojnością! Prosimy Cię, aby te dni były dniami otwartych drzwi, otwartych drzwi naszego serca, byś mógł przychodzić do naszego serca tak, jak chcesz! Byś nie musiał pukać i kołatać! Byś mógł wejść i z nami ucztować! Byśmy mogli usiąść przy jednym stole z Tobą i z Ojcem w Duchu Świętym

(…)

[fragm. homilii]

---------------------------------------------------------------------


homilia – sobota 28. tygodnia okresu zwykłego (rok I), 21 października 2017 r.
Rz 4, 13.16-18; Ps 105, 6-9.42-43; Łk 12, 8-12

NAGRANIE HOMILII Z 21 PAŹDZIERNIKA 2017
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

(…)

Bóg nigdy nie zamyka na nas Serca! Nigdy! Bóg, jak na krzyżu Jezus Chrystus, Jego Syn, będzie do ostatniego oddechu łotra czekał na to jedno wyznanie: ‘Wspomnij na mnie!’, na to jedno słowo, którym otworzę Mu moje serce. Problem nie jest po stronie Boga, problem jest po stronie człowieka. Bóg nigdy nie wedrze się w ludzkie serce. Jeśli człowiek będzie Go wypierał ze swojego serca, Bóg nigdy nie będzie przemocowy. Bóg nigdy nie będzie próbował zająć twojego serca na siłę. Możemy więc wyobrazić sobie, jak Bóg płacze przez drzwiami naszego serca, kiedy Go z serca wypieramy. Jak bardzo musi płakać Ten, który nas kocha tak bardzo, że ‘nawet Syna nie oszczędził’, byśmy życie mieli! Ile łez wtedy pojawia się na policzkach Boga, kiedy człowiek Go wyrzuca ze swojego serca!

Stoimy przez tajemnicą miłości. Po ludzku powiedzielibyśmy, że mamy tu do czynienia z Bogiem słabym. To słabość Boga, która polega na Jego wielkiej miłości. Ta słabość polega na tym, że Bóg nigdy nie uczyni niczego wbrew mnie, wbrew moim decyzjom. Będzie umierał na krzyżu i będzie cały czas pytał, czy ja Go wpuszczę do mojego serca, czy ja Go wpuszczę do mojego życia.

Tutaj zaczynamy rozumieć, czym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Problem nie jest po stronie Boga. Nie ma żadnego grzechu, którego Bóg by nie odpuścił człowiekowi, którego Bóg nie chciałby człowiekowi przebaczyć. Co więc oznacza to „nie będzie przebaczone”? Co nie będzie przebaczone? To wszystko, co miałoby zamknąć Duchowi Świętemu drogę do naszego serca: to znaczy, kiedy ja Bogu mówię: ‘nie’, kiedy uporczywie mówię: ‘nie’. Wtedy Bóg jest jakby bezradny. Nie może mi przebaczyć grzechów, których ja nie chcę Mu oddać, których nie chcę Mu wyznać. Nie może mnie obdarzyć miłością, nie może Duch Święty rozlać miłości w moim sercu, jeśli powiem: ‘nie potrzebuję Cię! Nie chcę Cię! Ja sobie sam w życiu poradzę!’. I znowu można sobie wyobrazić, jaki jest ból Trójcy Przenajświętszej, jaki jest ból Ojca, Syna i Ducha Świętego, kiedy ktokolwiek na świecie w ten sposób zachowuje się wobec miłosiernej miłości Boga.

(…)

[fragm. homilii]

---------------------------------------------------------------------


homilia – 29. niedziela zwykła (rok A), 22 października 2017 r.
Iz 45, 1.4-6; Ps 96, 1.3-5.7-10ac; 1 Tes 1, 1-5b; Mt 22, 15-21

NAGRANIE HOMILII Z 22 PAŹDZIERNIKA 2017
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

(…)

Kiedy próbowałem wsłuchiwać się w słowo z dzisiejszej Ewangelii i w świetle tego słowa usłyszeć także słowa pierwszego czytania, czytania z księgi proroka Izajasza, wyłoniło mi się ze świętego tekstu bardzo ważne przesłanie, -myślę, że niezwykle ważne dla nas w życiu codziennym -, a mianowicie przesłanie o wolności. Tyle się dzisiaj w świecie mówi o wolności, o tym, że wolność należy szanować. Niejednokrotnie, niestety, jak w dzisiejszej Ewangelii, nadużywa się wartości wolności posługując się tą wartością, by usprawiedliwić to, co się dzisiaj nazywa tolerancją, relatywizmem, różnymi postaciami tak naprawdę zniewolenia.

Mamy w dzisiejszej Ewangelii dwie postawy. Postawa faryzeuszów, zwolenników Heroda, uczniów faryzeuszów i postawa samego Jezusa. Pierwsza postawa to postawa ludzi zniewolonych, ludzi, którzy są więźniami siebie samych. I możemy bardzo szybko ludzi uwięzionych rozpoznać po ich zrachowaniach. Ludzi zniewolonych, ludzi bez wolności, ludzi, w których nie ma swobody ducha i nie ma otwartości, bardzo szybko rozpoznajemy po ich sposobie bycia, a także traktowania innych. Nie są wolni, ponieważ, - widzimy to -, działają w sposób zakamuflowany. To jedna z cel ludzi zniewolonych: ukrywanie się, lęk przed światłem, chodzenie nocami, w ciemnościach, żeby ktoś nie rozpoznał prawdy o mnie. Ludzi zniewolonych rozpoznajemy także poprzez maski, które nakładają. Nie potrafią być sobą. Są ludźmi, którzy grają rolę innych. Nie potrafią być ludźmi, którzy cieszą się swoim imieniem. Ludzi zniewolonych, - o tym także mówi dzisiejsza Ewangelia -, rozpoznajemy po tym, że manipulują innymi. Ponieważ sami są zniewoleni, próbują zniewalać innych.

(…)

[fragm. homilii]

---------------------------------------------------------------------

 

„Tęsknota za Ojcem. Lectio divina do Ojcze nasz (Mt 6, 9-13)” - to tytuł sesji, którą ks. Wons prowadził w naszym domu w Krakowie w dniach 26-28 listopada 2011 r. Dostępne są nagrania wygłoszonych wówczas konferencji i publikacja książkowa.

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl