O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Moje świadectwo z Dwuletniej Szkoły Formatorek ...


Na początku chciałabym wyrazić moją radość, że mogę choć w małym wymiarze podzielić się tym, co dane mi było przeżyć i doświadczyć w czasie Szkoły choć nie jest mi łatwo opisać to, co niejednokrotnie sięgało najgłębszych tajników mojego serca. Dziś mogę szczerze wyznać, że gdybym wiedziała, co mnie tu spotka w czasie tej szkoły prawdopodobnie bym się nie zgodziła na tych ćwiczeniach, a to dlatego, że tak naprawdę nie miałam zamiaru się zmieniać, czy coś w sobie poprawiać. Było mi dobrze z tym, co "wyrobiłam" co miałam cennego, i którego mocno się trzymałam. Byłam pewna, że i Bóg jest na pierwszym miejscu. Poświęcałam dużo czasu na modlitwę, byłam otwarta na drugich, cieszyłam się, gdy ,moje plany się spełniały.

Dzisiaj z perspektywy dwóch lat mogę powiedzieć, że to wszystko, czym żyłam było często podyktowane moim egoizmem, z którym się zżyłam. Jestem pewna podziwu i trudno mi rozumem ogarnąć jak Bóg od początku tej Szkoły wchodził w moje życie w sposób bardzo delikatny i tajemniczy, jak powoli otwierał moje serce na Jego dar prawdziwej miłości. Działo się to w sposób szczególny w czasie rekolekcji. To wtedy zrozumiałam bardziej, że tak naprawdę Bóg nie jest centrum mojego życia, ale moje "ja " moje uczucia, emocje, które często brały górę w moich pragnieniach i czynach. To rekolekcje pomogły ni, że rozpoczęłam drogę dostrzegania moich słabości, przyznawania się do nich i nazywania ich po imieniu. Również moja modlitwa zaczęła nabierać inne wartości i innego oblicza. Otwarcie się na Słowo Boże, wsłuchiwanie się w niego i pragnienie życia tym Słowem oraz odczytywania doświadczenia dnia w świetle Słowa stało się "nowością mojego życia". Bóg naprawdę staje się coraz bliższy w moim życie. Widzę dużo wysiłku jaki wkładam w życie wspólnoty,. a by moje relacje z Siostrami Nowicjuszkami były bardziej przejrzyste, wolne od moich przywiązań i utartych, często, niewłaściwych szlaków. Próbuję dostrzec wiele dobra, ale i moja słabość, która przeszkadza budowaniu dobrych więzi międzyosobowych. szkoła pomogła mi również w nawiązaniu relacji z samą sobą. Było mi bardzo trudno przyznać się, zaakceptować swoje błędy i przyjąć siebie taką jaka jestem, spojrzeć na dobro i dostrzec Dawcę tego dobra.

    To wszystko zawdzięczam Bogu, który poprzez wszystkie Szkoły wyprowadził mnie na drogę nawracania się Zdaje sobie sprawę jak dużo mam do zrobienia, ile jeszcze we mnie złych nawyków, błędnych naleciałości, ile egoizmu i tego, co zagradza mi drogę do Boga, do siebie i drugich.

    Ufam, że On poprowadzi mnie swoją drogą, a ja pragnę zgodzić się na to, czego chce we mnie dokonać.

    Wyrażam szczerą wdzięczność wszystkim prowadzącym ćwiczenia oraz towarzyszącym mi na drodze duchowego rozeznawania i zmagania się w dążeniu do Jego Miłości względem mnie. szczególne dzięki pragnę złożyć Ojcu Dyrektorowi i mojemu Ojcu Duchownemu za świadectwo wiary i komunii z Chrystusem.


Wdzięczna uczestniczka Szkoły.
KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl