O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Między lękiem a ufnością 16-18 kwietnia 2010 ...


Między lękiem a ufnością
Szkoła Duchowości Ojca Jordana

16-18 kwietnia 2010

W dniach od 16 do 18 kwietnia 2010 r. przeżywaliśmy spotkanie formacyjne "Między lękiem a ufnością". Temat rozważaliśmy wychodząc od ewangelicznego tekstu Mt 28, 16-20 oraz wsłuchując się w doświadczenie Franciszka Marii od Krzyża Jordana, założyciela i ojca duchowego salwatorianów i salwatorianek, człowieka adoracji, który w Bogu złożył całą swą ufność. Sesja zorganizowana w ramach Szkoły Duchowości Ojca Jordana zgromadziła prawie 90 osób, a prowadził ją ks. Piotr Szyrszeń SDS, duszpasterz CFD w Krakowie. (zob. także: zapowiedź spotkania).

Spotkanie odbywające się w czasie trwającej żałoby narodowej było również okazją do modlitwy o łaskę życia wiecznego dla Ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku i dar nadziei dla ich Bliskich.

---------------------------------------------------------------------

Życie naznaczone tajemnicą cierpienia
homilia na piątek II tygodnia wielkanocnego  - 16 IV 2010
Dz 5,34-42; J 6,1-15

Od rajskiego upadku pierwszych ludzi, Adama i Ewy, życie człowieka naznaczone jest tajemnicą cierpienia. Tej tajemnicy w ostatnich dniach doświadczamy bardzo mocno, szczególnie w wymiarze wspólnotowym, jako naród, jako Polacy. Nawet Boży Syn, Jezus Chrystus tej tajemnicy nie wymazał, nie wykreślił, nie usunął z kart ludzkiego losu, z ludzkiej historii, z ludzkich życiorysów. On przyjmując na Siebie realia ludzkiej kondycji, przyjął związane z nią cierpienie. Co więcej, to cierpienie stało się Jego głównym orężem w walce z grzechem, śmiercią i złym duchem, walce skutecznej i zwycięskiej. Pan Jezus nie rozprawił się ludzkim cierpieniem, ale naznaczył je Swoją zbawczą, pełną miłości obecnością aż do skończenia świata. Radzić sobie z cierpieniem to mocno trzymać Pana Jezusa za rękę. Wówczas kiedy człowieka dopadnie ogrom tej tajemnicy, ogrom cierpienia, najpierw zwykle z serca i ust synów i córek Adama i Ewy wydobywa się to niejako standartowe pytanie: „dlaczego?”. Kiedy jednak wyschną łzy, opadną emocje, trochę ulży ból, a człowiek poczuje jeszcze mocniejszy uścisk Jego dłoni, wówczas z ust i serca wydobywają się słowa: „Jezu, ufam Tobie! Pomimo wszystko i wbrew wszystkiemu ufam Tobie!”.

Tajemnica cierpienia od samego początku mocno wpisywała się w historię Chrystusowego Kościoła i jego przepowiadania Ewangelii. Apostołowie bardzo szybko doświadczyli, że i oni, jak ich Pan, spotkają się ze sprzeciwem, oporem, wrogością, że też będą musieli wiele wycierpieć. Oto widzimy ich - w pierwszym czytaniu - wychodzących  z siedziby Sanhedrynu, cieszących się, że okazali się godni cierpieć dla sprawy Jezusa. Bo tylko w Jesusie można połączyć radość z cierpieniem. Bez Jezusa cierpienie może człowieka zmiażdżyć, a radość ograniczyć się do kilku głupawych uśmiechów i dziwnych, niezrozumiałych gestów. Bez Jezusa radość bardzo szybko ustępuje pola smutkowi. Na miejscu każdej ludzkiej katastrof pierwsi są nie gapie, służby ratownicze, przypadkowi świadkowie czy dziennikarze. Na miejscu  każdej ludzkiej tragedii pierwszym zawsze jest On, Bóg, który cierpi ze swoim ludem i za swój lud. W jednej z piosenek śpiewamy, że Bóg w miłości pierwszy jest. A w cierpieniu? Czyżby był drugi lub trzeci?  Wychodzących z Sanhedrynu uczniów Pana zapewne po biczowaniu bolały plecy i to bardzo mocno, ale rzemienie oprawców i ból nimi powodowany nie dotarły do ich serc, gdzie panowała radość. Efekt: dalej z mocą nie przestali nauczać publicznie, w świątyni i niejako prywatnie, po domach, Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie Ukrzyżowanym, Pogrzebanym, Zmartwychwstałym.

Także pomysł na założenie Salwatorianów i Salwatorianek w sercu Ojca Jordana, którego osobie jest poświęcona obecna sesja, zrodził się nie z obojętności czy braku wrażliwości, ale z cierpienia i bólu. Młody czeladnik, Jordan, wędrując po Europie, odbywając czeladniczy staż, spotykał ludzi, którzy byli blisko wielu spraw, oprócz Bożych, którzy objawiali różne potrzeby, tylko nie potrzebę głębokiego życia religijnego. To ten stan rzeczy w sercu młodego, religijnego człowieka, rodził cierpienie i ból. To na jego tle, z Bożego natchnienia zrodziło się  obolałym sercu Jordana pragnienie, aby skutecznie pomóc ludziom religijnie pogubionym, płytkim i powierzchownym, aby zasmakowali jak dobry jest Pan, jak prostsze staje się życie, kiedy w jego centrum człowiek umieszcza Pana Boga i Jego słowo. Finał to powołanie do istnienia Salwatorianów i Salwatorianek.

W najbliższych dniach, dniach naszej sesji pragniemy się cieszyć z faktu bycia z Jezusem, z tego, że tworzymy wspólnotę wiary i modlitwy, cieszyć się, że będzie nam dane poznać choć trochę lepiej życie Ojca Jordana, założyciela, Salwatorianów i Salwatorianek. Ufamy, że może coś z jego życia zainspiruje nas w naszym życiu, stanie się impulsem, zachętą do jeszcze większej gorliwości w naszym pogłębianiu żywej relacji z Panem Bogiem. Ta nasza radość nie przeszkodzi nam pamiętać o tych, którzy zginęli w ubiegłą sobotę, solidaryzować się w bólu i cierpieniu z ich najbliższymi, modlić się za Ojczyznę. Naszą radość i nasz ból bowiem wypełnia swoją zbawczą obecnością On, Jezus Chrystus, Boży Syn. Dlatego być może gdy nasze oczy będą płakać, to w naszym sercu rozbrzmiewać będzie wołanie: „O śmierci, gdzie jest twój oścień? Gdzie twoje zwycięstwo? Pan prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!

ks. Ryszard Stankiewicz SDS

---------------------------------------------------------------------

Kogo mocą jest Pan, ten nie upadnie
homilia w III Niedzielę Wielkanconą - 18 IV 2010
Dz 5, 27b-32.40-41; Ap 5, 11-14; J 21, 1-19

Żydzi, którzy w czasie procesu Jezusa wołali „Krew Jego na nas i na dzieci nasze” (Mt 27, 25), teraz zarzucają apostołom, że ci napełnili Jerozolimę swoją nauką i chcą ich obarczyć winą za śmierć Jezusa: „Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka?” (Dz 5, 28).

Kościół w Katechizmie w numerze 598 zatytułowanym „Wszyscy grzesznicy byli sprawcami męki Chrystusa” przypomina nam: „Kościół w nauczaniu swojej wiary i w świadectwie swoich świętych nigdy nie zapomniał, "że to właśnie grzesznicy byli sprawcami i jakby narzędziami wszystkich mąk, które wycierpiał Boski Odkupiciel". Uwzględniając fakt, że nasze grzechy dotykają samego Chrystusa, Kościół nie waha się przypisać chrześcijanom największej odpowiedzialności za mękę Jezusa, którą zbyt często obciążali jedynie Żydów: Musimy uznać za winnych tej strasznej nieprawości tych, którzy nadal popadają w grzechy. To nasze przestępstwa sprowadziły na Pana naszego Jezusa Chrystusa mękę krzyża; z pewnością więc ci, którzy pogrążają się w nieładzie moralnym i złu, "krzyżują... w sobie Syna Bożego i wystawiają Go na pośmiewisko" (Hbr 6, 6). Trzeba uznać, że nasza wina jest w tym przypadku większa niż Żydów. Oni bowiem, według świadectwa Apostoła, "nie ukrzyżowaliby Pana chwały" (1 Kor 2, 8), gdyby Go poznali. My przeciwnie, wyznajemy, że Go znamy. Gdy więc zapieramy się Go przez nasze uczynki, podnosimy na Niego w jakiś sposób nasze zbrodnicze ręce”.

Św. Piotr razem z pozostałymi apostołami głosi wydarzenie Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa, głosi naukę o Jezusie Ukrzyżowanymi i Zmartwychwstałym, mając świadomość, że jego-Piotra i ich-apostołów wina jest większa niż wina Żydów. On-Piotr i pozostali apostołowie bowiem spędzili z Jezusem więcej czasu niż inni, słyszeli więcej słów Jezusa niż inni, widzieli więcej cudów niż inni, a w konsekwencji znali Jezusa lepiej niż inni ludzie, a mimo to… zaparli się Jezusa czy opuścili Jezusa. Kiedy teraz Piotr i inni uczniowie głoszą Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, czynią to nie po to, by pogrążyć swoich słuchaczy, nie po to, by swoich słuchaczy wbić w ziemię, nie po to, by jedynie zachwiać światem słuchaczy, ale po to, by ich słuchacze mogli stanąć mocno na nogach, by mogli stanąć naprawdę mocno na ziemi.

Piotr razem z pozostałymi uczniami głosi Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, aby dać słuchaczom coś pewnego, aby ci mogli nareszcie spać nocą spokojnie. Ileż nocy członkowie Sanhedrynu nie spali, ileż nocy arcykapłani i faryzeusze spędzili na dyskusjach, na rozważaniach i knowaniach zmierzających do uciszenia i wyeliminowania Nauczyciela z Nazaretu. Ileż w ich życiu było nieprzespanych nocy, po których następowały pełne napięcia  i smutku dni. O, gdybyż wiedzieli, że ze strony Jezusa nic im nie grozi! O, gdybyż wiedzieli, że Jezus przyszedł po to, by mogli przeżywać życie w pełni, by mogli cieszyć w pełni każdym dniem, by mieli jak najmniej nieprzespanych nocy.

Szymon Piotr wie, że nauka Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego przywróciła mu pewność siebie. Szymon Piotr wie, że Słowo Jezusa – Ewangelia Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego – uczyniła go na nowo Skałą. Kiedyś, pod Cezareą Filipową, Jezus nazwał Szymona Piotrem, nazwał Szymona Kefasem („Kefa” –„Skała”). Wówczas, pod Cezareą Filipową,  Jezus uświadomił Szymonowi, że nie ciało i krew objawiły mu prawdę o Mesjaszu, ale uczynił to Ojciec Niebieski. Tym, co uczyniło Szymona Skałą, co uczyniło Szymona „skalistym” i mocnym, było Słowo Boga. Tym, który uczynił Szymona Skałą, był Bóg. To, co w Szymonie Piotrze było naprawdę skalistego, naprawdę mocnego, pochodziło od Boga. Oto dlaczego teraz z całeym zaangażowaniem głosi Ewangelię Bożą.

Życie w bardzo bolesny sposób uświadomiło Szymonowi Piotrowi prawdziwość słów Jezusa, że ten, kto słucha Słowa Boga i je wypełnia – jest roztropny – i jest podobny do domu zbudowanego na skale. Choć spadną deszcze, choć podniesie się poziom rzek i potoków, choć wichry uderzą w taki dom, nie upadnie: „On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony”. Gdy jednak ktoś nie słucha Boga, gdy ktoś słucha Boga i nie wypełnia Jego Słowa albo gdy ktoś bardziej słucha innych niż Boga, wówczas przypomina dom zbudowany na piasku: „Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki” (zob. Mt 7, 24-27).

Gdy na dziedzińcu arcykapłana w czasie procesu Jezusa Szymon Piotr opierał się tylko na sobie był jak dom zbudowany na piasku. Gdy Szymon Piotr opierał się tylko na sobie pytanie prostej służącej zachwiało nim i powaliło go. Doświadczył lęku i uległ lękowi. Z obawy o siebie, z obawy przed innymi zaparł się Mistrza. Gdy ufał jedynie sobie i swoje życie budował tylko na sobie, Szymon Piotr był podobny do chwiejnego domu zbudowanego na piasku i pozbawionego silnego fundamentu. Po zmartwychwstaniu Po zmartwychwstaniu, Szymon Piotr odpowiadając na pytanie Jezusa o miłość, nie buduje już na sobie, na swojej wiedzy o sobie, ale buduje i opiera się na wiedzy Jezusa o nim: „Panie, Ty wiesz…”. Opiera się na Jezusie i na wiedzy Jezusa o nim, które to oparcie rodzi w Szymonie ufność. Jezus jest Skałą, na której Szymon Piotr ponownie buduje swoje życie. Wiedza Jezusa i Słowo Jezusa, jest fundamentem, na którym Szymon Piotr ponownie osadza mocno swoje życie.

O. Franciszek Maria od Krzyża Jordan zapisał w swoim „Dzienniku duchowym” myśl św. Augustyna: „Kogo mocą jest Pan, ten nie upadnie, podobnie jak sam Pan (św. Augustyn)” (DD I 163). W innym miejscu zanotował: „Lepiej się uciec do Pana, niż pokładać ufność w człowieku. Lepiej się uciec do Pana, niżeli zaufać książętom”. „Pan, moja moc i pieśń, stał się moim Zbawcą” (Ps 118,8-9,14). 21.2.1903 Wszechmogący Panie, jedynie Tobie ufam. Ty jesteś moją mocą i moją podporą, Ty jesteś Zbawicielem świata! Pomóż mi, pomóż mi! Powstań, przyjdź mi z pomocą! 3.3.1903" (DD II 48).

Oto dlaczego apostołowie z takim zaangażowaniem głoszą Jezusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego. Piotr i pozostali apostołowie napełniają Jerozolimę swoją nauką nie po to, by ściągnąć na Żydów Krew Jezusa, ale by ukazać, że nie ma innego imienia, w którym mogliby być zbawieni, że nie ma nikogo innego, który przyniósłby im upragnioną stabilizację, że nie ma nikogo innego, kto uczyniłby ich świat naprawdę stabilnym.

Zauważamy lęk członków Sanhedrynu, który prowokuje ich do używania przemocy. Nie znajdując winy w uczniach nakazują ich ubiczować. I równocześnie zwróćmy uwagę na pewność siebie uczniów: uczniowie głoszą Ewangelię Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego z prostotą, ewangelizują poprzez prostotę. Bo Bóg zdobywa serce człowieka pokora, a nie przemocą. Bóg zdobywa serca człowieka poprzez Syna Ukrzyżowanego: „Nikt nie ma większej miłości niż ten, kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. Jezus nie używa przemocy, ale dla dobra swoich przyjaciół, swoich braci i sióstr, bierze na siebie przemoc. W ten sposób Baranek Zabity i Zmartwychwstały zdobywa serca przyjaciół.

Wsłuchajmy się w głos wielu aniołów, o którym czytamy w Księdze Apokalipsy, mówiących głosem donośnym: „Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo”. Tak, Baranek zabity może wziąć potęgę i chwałę, i moc, i cześć,  i błogosławieństwo, i chwałę, bo On bardziej myślał o dobru innych, o dobru swoich braci i sióstr  niż o swoim dobru. Jezusowi Zabitemu i Zmartwychwstałemu można zaufać, bo On nie zawahał się oddać swego życia za mnie, za nas. Temu, kto bardziej myśli o dobru innych niż o dobru swoim można ufać. Temu, kto bardziej myśli o dobru wspólnym niż o dobru prywatnym można zaufać.

Dziś w dniu pogrzebu Pana Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Jego Małżonki Marii po raz kolejny słyszymy w Liturgii słowa z księgi Dziejów Apostolskich: „trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi” (Dz 5, 28). Te słowa Kościół czytał w czasie Eucharystii w dniu 10 kwietnia 2010 r., w dniu katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Te same słowa Kościół czyta dzisiaj, w trzecią Niedzielę Wielkanocną, w dniu pogrzebu Pary Prezydenckiej. Niech te słowa wybrzmiewają w nas i czynią z nas ludzi naprawdę godnych zaufania innych. Bo "kogo mocą jest Pan, ten nie upadnie".

ks. Piotr Szyrszeń SDS

---------------------------------------------------------------------

 Zachęcamy do skorzystania z nagrań bieżącej sesji:

oraz innych sesji, które w ostatnim czasie odbyły się w naszym domu. Prowadzili je: abp Bruno Forteo. Józef Augustyn SJks. Bruno Maggioni, Danuta Piekarz, ks. Krzysztof Wons SDS; o. Jacques Philippe; ks. Bogusław Szpakowski SAC; o. Anselm Grün OSB; ks. Joachim Stencel SDS; o. Augustyn Pelanowski OSPPE.

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl