O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Jeśli ojciec Jordan potrafił... to może i ja potrafię


Jeśli ojciec Jordan potrafił... to może i ja potrafię
Moja refleksja po lekcji w Szkole Ojca Jordana

„Witamy w domu” usłyszeliśmy na początek, a potem zaproszenie, aby w ciszy przeżyć ten czas sesji i przyjąć go. Promieniujący pokój serca i ciepło rekolekcjonistów i… czas podarowany mi przez Boga.

Minęło kilkanaście dni, a ja wciąż myślami wracam do tego dobrego czasu, pogłębiam wiadomości („Od apatii do pasji duchowej” ks. Alessandro Pronzato, „Niewysłuchana cisza” ks. Krzysztofa Wonsa SDS). Rozmawiam ze znajomymi o tym wszystkim, czego właściwie nie da się streścić słowami, bo… Tam trzeba być, trzeba wyłączyć telefon, trzeba za drzwiami chociaż na tę chwilę pozostawić troski dnia codziennego, aby w ciszy serca popatrzeć na siebie, na swoją relację z Tym, który nieustannie mi towarzyszy. Kocha pomimo…

Ja… nieuporządkowana, zabiegana, zatroskana, często łudząca się, że sama muszę to czy tamto. Tak naprawdę sama niewiele, a właściwie nic nie mogę (niepełnosprawność dodatkowo sprowadza do parteru niemożności). Muszę do tego nieustannie wracać. Znowu nazbierało się trochę bałaganu w moim sercu, a przecież można inaczej: „wszystko mogę w Tym który mnie umacnia”. Lęk nie jest potrzebny, trzeba zaufać, nie lękać się, a wierzyć tylko. Wciąż na nowo muszę to sobie uświadamiać. Muszę uporządkować myśli, rozeznać to, co dobre, a co złe, co wartościowe, a co bez wartości, żeby potem z większą mocą przechodzić ponad tymi troskami, niemożnością i zadziwiać innych, że jeszcze mogę się uśmiechać … Pomimo.

Rekolekcyjne wyciszenie, dużo adoracji Najświętszego Sakramentu, podpowiedź, co mówi Słowo Boże, podpowiedź, by zauważyć gesty, jakie okazuje Jezus w stosunku do człowieka, by zauważyć, jak bardzo Jezusowi na każdym człowieku zależy. Jeśli ojciec Jordan, którego postrzegam jako świętego, potrafił iść przez życie z nieustającym zaufaniem, w zawierzeniu Bożej Opatrzności, to może i ja potrafię. Kilkanaście lat temu ojciec Jordan mnie zauroczył, a teraz na nowo przypomniał mi o tym ks. Piotr i księża z nim współpracujący, w czasie tego pięknego dla mnie czasu sesji.

Po tym podarowanym mi czasie, pięknym czasie, na nowo mogę powiedzieć: Jezu, kocham Cię! Zamieszkaj w moim sercu i prowadź mnie, działaj we wszystkim, co stawiasz na mojej drodze. Z Tobą wszystko jest możliwe, bo moja słabość i kruchość jest wielka.

Codzienność jest bardzo trudna, ale lekka, jeśli mam takiego Ojca, jeśli mam tak wspaniałą Matkę w niebie, jeśli tutaj, jeśli w tym dniu i w dniach kolejnych mam wokół siebie tak „pięknych” ludzi. Wielbi dusza moja Pana!

DZIĘKUJĘ WAM za ten czas w Waszym ciepłym, przyjaznym domu. Jesteście bardzo potrzebni ludziom i Bogu

Janina
uczestniczka sesji formacyjnej
"Między lękiem a ufnością"
(16-18 IV 2010)

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl