O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Na głębinach Słowa. Życie duchowe i czasy ostateczne. Lectio ...


Na głębinach Słowa. Życie duchowe i...
Czasy ostateczne
Lectio divina do zapowiedzi Paruzji (Mt 24-25)
Szkoła Modlitwy Słowem Bożym
25-27 listopada 2011


W dniach 25-27 listopada 2011 roku odbyła się sesja "Czasy ostateczne. Lectio divina do zapowiedzi Paruzji (Mt 24-25)".  Spotkanie formacyjne, organizowane w ramach Szkoły Modlitwy Słowem Bożym, prowadził Krzysztof Wons SDS - dyrektor CFD, kierownik duchowy, rekolekcjonista, wykładowca teologii duchowości. W spotkaniu uczestniczyło 199 osób. Dziękujemy za wszystkie łaski otrzymane od Boga i dar modlitwy w intencji uczestników i prowadzących.

 

Naszym rozmowom o czasach ostatecznych nierzadko towarzyszy ciekawość, niepewność i lęk przed nieznaną godziną. Ewangelia Mateusza uczy innego spojrzenia. Mówi o drugim przyjściu Jezusa jak o nadejściu upragnionej wiosny i lata. Będzie to dzień „kwitnącej figi”, utęsknionego spotkania z Oblubieńcem, który „stanie w drzwiach”, by zaprosić na wieczną ucztę miłości. Uczestnicy zgłębiali Słowa o nadziei, czuwaniu i przygotowaniu na spotkanie z Umiłowanym.

CZASY OSTATECZNE
Lectio divina do zapowiedzi Paruzji
(Mt 24-25)

- punkta do osobistej modlitwy Słowem -

I.
Kiedy to nastąpi?
CZASY OSTATECZNE
(Mt 24, 1-31)

  • „Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia…” (Mt 24, 3). Czasy ostateczne już trwają. Każda chwila jest ostatnią – nie powtórzy się. Co dzień Jezus przychodzi do mnie po raz ostatni, ponieważ każde Jego przyjście jest ostatnie – nie do odzyskania. Spotykam się czy rozmijam z Jezusem, który przychodzi do mnie każdej chwili w Słowie, w sakramentach, w ludziach, w wydarzeniach dnia?
  • „Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem…” (Mt 24, 4-5). Jezus przestrzega mnie, że wielu jest zwodzicieli, którzy mogą odciągnąć mnie od Boga i od drogi zbawienia. Spojrzę krytycznie na moje życie duchowe i moralne. Co mnie najczęściej zwodzi z drogi przykazań. Co lub kto mnie odciąga od Ewangelii? Czy jestem dzisiaj gotowy odciąć się od tego, co oddala mnie od Boga? Obiecuje mi, że jeśli wytrwam do końca będę zbawiony (por. Mt 24, 13).

II.
Jaki to będzie znak?
ZNAK SYNA CZŁOWIECZEGO NA NIEBIE
(Mt 24, 1-31)

  • „Albowiem jak błyskawica zabłyśnie…, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24, 27). Paruzja będzie „błyskawiczna”. Czy w tej chwili jestem gotowy na ostateczne przyjście Jezusa? On JEST przy moim sercu dzień i w nocy. Czy ja jestem przy Nim? Jak reaguje moje serce, gdy myślę o Paruzji?
  • „Ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą” (Mt 24, 30). Kiedyś ujrzę Go przychodzącego na obłokach. Dzisiaj mogę „ujrzeć” Go w Eucharystii, w kontemplacji Słowa. Będę prosił Go, aby rozpalił we mnie pragnienie sakramentów i Słowa.

III.
Blisko jest we drzwiach
NOSTALGIA ZA PRZYCHODZĄCYM
(Mt 24, 32-44)

  • „Blisko jest, we drzwiach…” (Mt 24, 33). Można żyć z silnym przeczuciem  bliskości Boga, w klimacie pokoju, tęsknoty za Nim i radowania się życiem, jak ktoś kto czuje ciągły zapach wiosny. Można też żyć w ciągłej trwodze przed strasznymi wydarzeniami, w lęku, który zatraca, w zamieszaniu i rezygnacji, skupionym na fatalistycznych wieściach, na sensacjach fałszywych proroków. Jakie jest moje aktualne samopoczucie duchowe?
  • O dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec” (Mt 24, 36). Żyję w czasie Ojca. Jezus chce, abym powierzył się Ojcu. Tylko On zna najwłaściwszy moment przyjścia Syna. Przy Nim mogę czuć się bezpieczny nawet w stanach udręki. Powierzę Mu każdą sekundę w zegarze czasu, który mi jeszcze pozostał.

IV.
On się spóźnia?
ŻYCIE MĄDRE I GŁUPIE
(Mt 24,45-25,13)

  • „Mój pan się ociąga” (Mt 25, 48). Szalone tempo życia, wielość obowiązków, pogoń za doraźnym komfortem, ciągła rywalizacja o lepszą pozycję życiową, mogą stać się powodem „duchowego ociągania się”, rezygnacji z ewangelicznych wartości, lekceważenia Boga i innych. Co mogę powiedzieć o mojej hierarchii wartości?, o moich wyborach? Przywołam w mojej pamięci wybory roztropne i nierozsądne? Czy kieruję się duchem rozeznawania?
  • Wsłucham się w Jezusowe wezwanie: „Czuwajcie…” (Mt 25, 13). Będę powtarzał je z przejęciem, aż wypełni moje serce i umysł. Jakie pragnienia budzi we mnie? Co chciałbym zmienić w mojej postawie czuwania? Czego jest więcej w „lampie mojego życia”: wyczekiwania Boga czy skupienia na własnych potrzebach, troski czy beztroski duchowej?

V.
Po dłuższym czasie powrócił
ŻYCIE TWÓRCZE I ŻYCIE W LĘKU
(Mt 25, 14-30)

  • „Przekazał im swój majątek… i odjechał” (Mt 25, 14.15). W oczach Boga jestem wystarczająco „majętny”. Mam najwięcej: zostałem obdarowany zdolnością miłowania. Nikt nie ma takiego samego talentu kochania, co ja. Dokonam „przeglądu” mojego życia. Co mnie wyróżnia w zdolności miłowania? Czy rozwinąłem w sobie tę zdolność? Czy nie „zakopuję” talentu niewiarą w siebie i lękiem o siebie? Za co chciałbym uwielbić Dawcę życia? O co chcę prosić?
  • „Dobrze, sługo dobry i wierny!” (Mt 25, 21); „Sługo zły i gnuśny!” (Mt 25, 26). Dobroć i wierność, złość i gnuśność najbardziej uwidaczniają się w cechach mojego człowieczeństwa. Rozważę przed Bogiem osobiste cechy charakteru, które pomagają mi być dobrym i wiernym oraz te cechy, które sprawiają, że gnuśnieję i przestaję być wiernym.

VI.
Sąd ostateczny
ŻYCIE MIŁOSIERNE I NIEMIŁOSIERNE
(Mt 25, 31-46)

  • „Byłem głodny, a daliście Mi jeść…” (Mt 25, 35). W Dniu Sądu w „mgnieniu oka” zobaczę całe moje życie, wszystkie gesty i słowa miłosierne oraz te niemiłosierne. Każdy mój gest i każde słowo dotykają Jezusa i Jego serce. Albo Go koję i miłuję, albo zasmucam i odrzucam. Nie ma czynów i słów obojętnych. Będę prosił żarliwie o Ducha Prawdy, abym rozeznać w prawdzie moje słowa i czyny.
  • „Panie, kiedy widzieliśmy Cię…” (Mt 25, 37. 44). Jezus, odkąd przyszedł na ziemię, prowadzi życie ukryte. Także po swoim Wniebowstąpieniu. Siada do stołu z celnikami i grzesznikami. Utożsamia się z najmniejszymi, z „głupimi” w oczach świata, zagubionymi moralnie. Pozostawił mi siebie w kawałku kruchego chleba i kropli wina, które przemienił w swoje Ciało i Krew, abym nauczył się Go rozpoznawać w ludziach kruchych i zepchniętych na margines. Czeka w nich na moją miłość.

opr. Krzysztof Wons SDS

… … … … … … … … … 

Zachęcamy do skorzystania z nagrań bieżącej sesji:

oraz innych spotkań z bieżącego roku:

 

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl