O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Świadectwa
Nawet kamedulskie psy w ścisłej ze sobą wspólnocie
Dla mnie niezwykłym doświadczeniem było uczestniczenie w lectio, które prowadził br. Lorenzo i o. Franco. Dwa różne sposoby, które bardzo pomagały...

Uwierzyć Jezusowi, a nie kłamcy!
Niebywała jest precyzja Bożej terapii! Nie mogę wyjść z podziwu! Istotnie, przecież już na początku nowego życia, ten, który jest ojcem kłamstwa, próbował wykraść z mojego serca zasiane ziarno życia i doświadczenie Przejścia Paschalnego...

Bóg lubi mówić, jeśli chcemy Go słuchać
Na rekolekcjach lectio divina zaczęłam na nowo słyszeć i słuchać Słowa, które mi dawał. W klimacie pustyni, ciszy przedarłam się przez zasłonę moich myśli, pragnień, ...

Bóg kocha ludzką kruchość i bezradność
(...) Na rekolekcjach w milczeniu był ze mną tylko kierownik duchowy. I nic mi nie pomogły psychologiczne uprzedzenia. Był tam, gdzie zwykle nikogo nie było. Widział tę moją kruchość i bezradność, a ja nie mogłam jej zaprzeczyć. Jego obecność stała się dla mnie dowodem tego Bożego światła, Bożej zmiany, która już się dzieje, chociaż jej nie widać. (...)

Do tej pory tylko „ślizgałem się” po Ewangelii
(...) Szukałem w mądrych książkach i w świecie szukałem też w internecie / A znalazłem w wieczorze swoich dni, niewielką nieco zakurzoną książeczkę / Owoc doświadczeń i geniuszu Loyoli / Co przeorał moje serce i duszę nawodnił / Chcesz być dobry - zrób ćwiczenia duchowne sobie - będziesz miał życie pogodne i zdrowe (...)

Bóg czekał. Nie wchodził na siłę do mojego życia
„Ćwiczenia Duchowe - pisał sam św. Ignacy - są najlepszą rzeczą, jaką w tym życiu mogę sobie pomyśleć i w oparciu o doświadczenie zrozumieć, aby człowiek mógł i sam osobiście skorzystać i wielu innym przynieść owocną pomoc i korzyśćˮ. Ja też tak teraz myślę.

Bartymeusz dał mi nadzieję na odnowę wiary
(...) I Bartymeusz poszedł za Nim drogą. Grecki tekst mówi, że „znówˮ mógł widzieć; to zaś oznacza, że on to głębokie spojrzenie wcześniej miał, ale je zatracił. Ten fragment Ewangelii dał mi wielką nadzieję na odnowę wiary. (...)

Ukrzyżowanie
Pan Jezus na krzyżu w kaplicy przez cały czas wydawał mi się kimś w rodzaju aktora filmowego (...) po mojej spowiedzi (...) ujrzałem zmaltretowanego więźnia obozu koncentracyjnego, brudnego, ze spuszczoną głową, pobitego moim grzechem.

„Jezu, co z Tobą? Czy jest Ci obojętne to, co przeżywam?”
(...) wyjechałam z rekolekcji z innym spojrzeniem na Boga i na siebie. A przede mną długa droga, ale horyzont, który ujrzałam, jest piękny. (...)

Z tęsknym i ufnym spojrzeniem, aby tylko On mnie nasycał
(...) po omacku szukałam Pana; / to był czas moich wielu niewierności. / Jednak Boża iskra, gdzieś głęboko się tliła / i o Bożym Miłosierdzie wciąż w sercu mówiła (...)

poprzednie [1] [2] [3] [4] [5]  następne
KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl