O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  uczestnicy ćwiczeń ignacjańskich
Świadectwo: Nie chodziło mi wcale o wiersze, tylko o to, żeby być z Tatą!
Na tych rekolekcjach przypomniał mi pewną historię z mojego życia… Nasz dom rodzinny nigdy nie był domem bogatym, ale zawsze było w nim pełno książek, a mój Tato (...)

Świadectwo: Dziękuję Bogu za ten MIŁOSNY DOTYK
Nosiłam w sercu ukryte pragnienie, znane Jemu Samemu, przeżycia rekolekcji ignacjańskich. Towarzyszyło mi słowo „ale”, które ujawniało mi samej moje zamknięcie, (...).

Świadectwo: „Przelewają się przeze mnie rzeki Twojej łaski,…”
(…) Z niemałą agresją rozpoczęłam i stopniowo z dnia na dzień Pan Bóg łagodził, uspokajał, uzdrawiał moją pamięć, aż do poczucia największego szczęścia, wręcz nieba. (…)

Do tej pory tylko „ślizgałem się” po Ewangelii
(...) Szukałem w mądrych książkach i w świecie szukałem też w internecie / A znalazłem w wieczorze swoich dni, niewielką nieco zakurzoną książeczkę / Owoc doświadczeń i geniuszu Loyoli / Co przeorał moje serce i duszę nawodnił / Chcesz być dobry - zrób ćwiczenia duchowne sobie - będziesz miał życie pogodne i zdrowe (...)

Bóg czekał. Nie wchodził na siłę do mojego życia
„Ćwiczenia Duchowe - pisał sam św. Ignacy - są najlepszą rzeczą, jaką w tym życiu mogę sobie pomyśleć i w oparciu o doświadczenie zrozumieć, aby człowiek mógł i sam osobiście skorzystać i wielu innym przynieść owocną pomoc i korzyśćˮ. Ja też tak teraz myślę.

Bartymeusz dał mi nadzieję na odnowę wiary
(...) I Bartymeusz poszedł za Nim drogą. Grecki tekst mówi, że „znówˮ mógł widzieć; to zaś oznacza, że on to głębokie spojrzenie wcześniej miał, ale je zatracił. Ten fragment Ewangelii dał mi wielką nadzieję na odnowę wiary. (...)

Ukrzyżowanie
Pan Jezus na krzyżu w kaplicy przez cały czas wydawał mi się kimś w rodzaju aktora filmowego (...) po mojej spowiedzi (...) ujrzałem zmaltretowanego więźnia obozu koncentracyjnego, brudnego, ze spuszczoną głową, pobitego moim grzechem.

„Jezu, co z Tobą? Czy jest Ci obojętne to, co przeżywam?”
(...) wyjechałam z rekolekcji z innym spojrzeniem na Boga i na siebie. A przede mną długa droga, ale horyzont, który ujrzałam, jest piękny. (...)

Z tęsknym i ufnym spojrzeniem, aby tylko On mnie nasycał
(...) po omacku szukałam Pana; / to był czas moich wielu niewierności. / Jednak Boża iskra, gdzieś głęboko się tliła / i o Bożym Miłosierdzie wciąż w sercu mówiła (...)

Jezus pozwolił mi doświadczyć, co znaczy życie w rytmie Słowa
(...) przez 33 lata nie wierzyłam w Boga. Kiedy cztery lata temu przyjechałam do salwatorianów, umiałam tylko jedną modlitwę: „Ojcze nasz” (...)

[1] [2] [3]  następne
KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl