O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Piotr i Judasz. Dwie historie i Boże Miłosierdzie 30 XI R ...


PIOTR I JUDASZ
Dwie historie i Boże Miłosierdzie
Szkoła Modlitwy Słowem Bożym
30 listopada - 2 grudnia 2012

   

W weekend na przełomie starego i nowego roku liturgicznego, od 30 listopada do 2 grudnia 2012, przeżywaliśmy spotkanie w ramach Szkoły Modlitwy Słowem Bożym, które prowadził ks. Krzysztof Wons SDS - dyrektor CFD, kierownik duchowy, rekolekcjonista, wykładowca teologii duchowości. W spotkaniu uczestniczyło ponad 220 osób.

Galilejczyk z Betsaidy i Judejczyk z Keriothu. Umiłowani i wybrani „przed założeniem świata”. Zafascynowani Jezusem, pokochali Go i związali z Nim swoje życie. Jeden i drugi zaczęli „kryzysować”, buntować się, wątpić i oddalać. Jeden i drugi sprzeniewierzyli się powołaniu. Jezus walczył o nich do końca. W chwili, gdy upadali patrzył na nich z miłością.

„Piotr i Judasz. Dwie historie i Boże Miłosierdzie” - to sesja o dwóch historiach powołania, o radości wybrania i ciemnej nocy zwątpienia, o łzach żalu i rozpaczy i o tym, jak Jezus umiłował Piotra i Judasza do końca. Piotr gorzko zapłakał i wrócił. Judasz nie potrafił. Uczestnicy byli prowadzeni na drodze lectio divina do przemodlenia własnej historii życia w świetle Bożego Miłosierdzia.

=== === ===

.>>> HOMILIE WYGŁOSZONE W CZASIE SESJI <<<.

=== === ===

PIOTR I JUDASZ
Dwie historie i Boże Miłosierdzie

- punkta do osobistej modlitwy Słowem -


I.
Umiłowani i wybrani
przed założeniem świata

„W Nim wybrał nas przed założeniem świata (…)
Z miłości przeznaczył nas dla siebie”
  (Ef 1, 4-5).

Bóg nosił mnie w sercu, zanim mama poczęła mnie pod swoim sercem. Pokochał mnie wieczną miłością. Będę prosił Ducha Ojca i Syna, aby przeniknął mnie tą prawdą i pozwolił nią się nasycać.

„Przywołał do siebie tych, których sam chciał
(których upatrzył w sercu)”
(Mk 3, 13).

Czy jest we mnie wewnętrzne przeświadczenie, że jestem powołany-wybrany? Przywołam chwile, w których doświadczyłem miłującego spojrzenia Boga i poczułem się wzywany przez Niego po imieniu.

 

II.
Piotr i Judasz.
Dwie odpowiedzi na wybór

„A oni przyszli do Niego” (Mk 3, 13).

Wrócę do korzeni mojego powołania, aby na nowo przeżyć pierwsze wybory, czas entuzjazmu, pierwszej fascynacji Jezusem. Czy w moim powołaniu i wierze jestem szczęśliwy?

„Ustanowił Dwunastu, aby stale byli z Nim” (Mk 3, 14).

Prześledzę moje wybory i decyzje - od pierwszych do obecnych. Jaki proces dostrzegam? Jak przedstawia się na dzisiaj „parabola powołania” w moim życiu? Jakie „imię” nadałbym historii mojego powołania? Co potrzebuje oczyszczenia, a co wzmocnienia?

 

III.
Judasz. Anatomia zdrady

„Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem” (J 6, 70).

Stanę przed Jezusem jak dziecko, ze stanem i poczuciem mojej biedy i grzechu. On zna moje serce i może mi pomóc spojrzeć na siebie Jego oczami. Poproszę, aby pomógł mi nazwać po imieniu grzech, który rani Go najbardziej.

„Przystąpił do Jezusa i rzekł: ‘Rabbi!’, i pocałował Go” (Mk 14, 45).

Spotkam się z Jezusem twarzą w twarz, aby spojrzeć Mu prosto w oczy. Co mnie do Niego zbliża, a co w zbliżeniu przeszkadza? Czy jestem jednoznaczny, przejrzysty i uczciwy wobec Niego?

 

IV.
Piotr. Anatomia zaparcia się

„Piotr zaś szedł za Nim z daleka…” (Mk 14, 54).

Chodzenie za Jezusem „z daleka” prowadzi do utraty więzi. Jak określiłbym dzisiaj stan mojej więzi z Bogiem. Zbliżam się do Niego czy się oddalam? Co najbardziej rozpala, a co wychładza moją relację z Nim?

„Począł się zaklinać i przysięgać: „Nie znam tego człowieka…” (Mk 14, 71).

Zaproszę Jezusa na mój „dziedziniec” zwątpień. Powiem Mu o mojej nocy wiary, o tym, co najbardziej kusi mnie do oddalania się od Niego i odrzucania siebie. On jest ze mną w mojej nocy i na moim „dziedzińcu” zagubienia.

 

V.
Noc Judasza i Miłosierdzie Jezusa

„Po spożyciu kawałka [chleba] zaraz wyszedł. A była noc” (J 13, 30).

Jak zachowuję się, gdy wchodzę w stan grzechu? Wybieram „światło Wieczernika” czy brnę w ciemności nocy. Przyglądnę się sobie uważniej w chwilach, gdy okazuję się słaby, niewierny, gdy upadam. Czy rozmawiam o tym z Jezusem?

„Co chcesz czynić, czyń prędzej!” (J 13, 27).

Jezus zna zamysły mojego serca. Przed nim wszystko jest odkryte. Czeka na mnie w tych decyzjach serca, których mu jeszcze nie oddałem. Jeśli mu pozwolę, wskaże mi sfery serca, w których jestem podatny na zranienia i upadki. W tych miejscach mogę poczuć się szczególnie otoczony Jego opieką. On potrafi zamienić w perły najbardziej ropiejące rany.

 

VI.
Noc Piotra i Miłosierdzie Jezusa

„A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra…” (Łk 22, 61).

Jezus szuka mnie swoim wzrokiem także wtedy, gdy się gubię. Spojrzeniem miłości chce rozświetlać miejsca życia, w których wchodzę w noc samotności. Chce, abym jego oczami spojrzał na siebie, gdy już sam patrzeć na siebie nie potrafię.

„Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał” (Łk 22, 62).

Przed Jezusem nie muszę ukrywać moich sprzeniewierzeń, ani łez. Nie powinienem tłumić płaczu, gdy mam potrzebę szlochać nad sobą. Jezus chce, abym wyszedł poza marazm dławiących mnie przeżyć i spojrzał na siebie oczami Jezusa. Wyznam Mu mój grzech i zapłaczę w Jego ramionach.

oprac. Krzysztof Wons SDS 

=== === === 

Zachęcamy do skorzystania z nagrań konferencji bieżącej sesji:

zob. publikacje książkowe - owoce spotkań w Szkole Modlitwy Słowem Bożym

   
  

  
   

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl