O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Dojrzewanie do decyzji życiowych 5-7 grudnia 2014 ...


Dojrzewanie do decyzji życiowych
SZKOŁA DUCHOWOŚCI OJCA JORDANA
5-7 grudnia 2014

 

 HOMILIE <<<.
NAGRANIA
<<<.

W dniach 5-7 grudnia 2014 r. w ramach Szkoły Duchowości Ojca Jordana odbyła się sesja formacyjna „Dojrzewanie do decyzji życiowych”. Spotkanie prowadzili Piotr Szyrszeń SDS - duszpasterz CFD, kierownik duchowy i rekolekcjonista, oraz Józef Tarnówka SDS - tłumacz „Dziennika duchowego” O. Jordana, kierownik duchowy i rekolekcjonista.

Sesje Szkoły Duchowości Ojca Jordana przeżywane są w klimacie pustyni, ciszy i medytacji. Uczestnicy wprowadzani są w modlitwę i rozeznawanie duchowe. Dotąd odbyły się w naszym domu cztery spotkania formacyjne w tym cyklu: „Jak stawać się silnym pozostając słabym? Historia pięknego powołania” (Michał Piela SDS, 13-15 X 2006); „Od apatii do pasji duchowej. Duchowość na nasze czasy” (ks. Alessandro Pronzato, 13-15 VI 2008); „Między lękiem a ufnością” (Piotr Szyrszeń SDS, 16-18 IV 2010); „Poznaj Boga, aby poznać siebie” (Piotr Szyrszeń SDS, 7-9 XII 2012).

Opis bieżącego spotkania:

Jan Chrzciciel Jordan wstąpił do seminarium w wieku 27 lat. Zdobywszy pewność, że Bóg powołał go do założenia rodziny zakonnej, 6 lat później, złożył pierwsze śluby. Miał wówczas 33 lata. Dlaczego tak późno? - ktoś może zapytać. Z drugiej strony wielu nas, współczesnych, mogłoby stwierdzić, że to „w sam raz”. W atmosferze modlitwy uczestnicy sesji będą mogli przyjrzeć się procesowi rozeznawania i dojrzewania do decyzji „na całe życie”. Punktem odniesienia będzie historia założyciela salwatorianów, sługi Bożego o. Franciszka Marii od Krzyża, w swoim powołaniu aż do końca wiernego Bogu i Kościołowi, mimo wielu trudności.

… … …

… … …

Dojrzewanie do decyzji życiowych
Szkoła Duchowości Ojca Jordana

- PUNKTA DO OSOBISTEJ MODLITWY SŁOWEM -

 

1. Nieślubny syn Johann Baptist.
Moje „dziedzictwo” i wybór Boga

„Żyj! Rośnij!” (Ez 16, 6n) - to pierwsze i fundamentalne wezwanie, które Bóg kieruje do mnie. W wolności ponowię ten podstawowy wybór - wybór swojego życia. Powiem „tak” na swoje pochodzenia od Stwórcy.

„Cóż za rozmowy prowadzisz ze sobą i innymi w drodze? Cóż stało się w twoim życiu” (por. Łk 24, 17-19). Powiem Jezusowi o „dziedzictwie”, jakie wynoszę z mego rodzinnego domu; o niedojrzałości, którą w sobie dostrzegam. Ujawnię prawdę mojego serca.

Do wyborów życiowych doj-rzewa się osobiście dokonując wyborów. Odnowię przyrzeczenia chrztu św. Odpowiem na pytania: Czy wyrzekam się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych? Czy wyrzekam się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby mnie grzech nie opanował? Czy wyrzekam się szatana, głównego sprawcy grzechu? Czy wierzę w Boga, Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi? Czy wierzę w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, narodzonego z Maryi Dziewicy, umęczonego i pogrzebanego, który powstał z martwych i zasiada po prawicy Ojca? Czy wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół powszechny, obcowanie świętych, odpuszczenie grzechów, zmartwychwstanie ciała i życie wieczne?

 

2. „Nawrócony” dwunastolatek.
Jestem powołany: do świętości!

„Nauczał raz w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować. Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy. Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga” (Łk 13, 10n). Pobędę z sobą może od wielu lat „pochylonym”, bo twierdzącym, że jestem „bez powołania”. Poproszę Jezusa o łaskę odkrycia głosu Boga i wyprostowania się.

Jakiego nawrócenia (zmiany myślenia), oczekuje Bóg dziś ode mnie? Powiem Mu o moich pomysłach na życie, oddam Mu je. Poproszę o łaskę wybrania Bożego zamysłu względem mnie i wszystkich ludzi.

Będę powtarzać: „Muszę być świętym, jeśli nie będę dążył do świętości, to grozi mi to upadkiem” (O. Jordan).

Jasna świadomość celu życia to fundament dojrzałych wyborów. Będę prosić Boga, aby wszystkie moje zamiary, decyzje i czyny były skierowane w sposób czysty ku większej Jego chwale i zbawieniu ludzi.

 

3. „Spóźniony” nie odkładający decyzji.
Decyzje cząstkowe i na całe życie

Co jest najbardziej upragnionym, ukrytym celem mojego życia? Czy jest nim chwała Boża i zbawienie?

Poproszę o łaskę klarowności co do celu życia i środków prowadzących do niego. Poproszę o łaskę wybrania najpierw służby Bogu, jak również rozpoznania i wyboru drogi (stanu życia), na której zrealizuję tej cel.

Zastanowię się nad motywami, którymi się kieruję. Powiem Jezusowi, czego szukam idąc za Nim (por. J 1, 38).

Każda decyzja zawiera wybór i stratę. Czy potrafię „odcinać”, ograniczać się? Czy moje wybory nie są naznaczone lękiem, pogardą dla innego stanu życia?

Czy nie odkładam rozeznania i decyzji życiowej „na później”? Jak się angażuję w decyzje cząstkowe? Jakie są owoce moich codziennych mniejszych decyzji. Powiem Jezusowi, co zyskałem/straciłem przez podejmowanie/odkładanie/niepodejmowanie decyzji.

 

4. „Starszy” gotowy się uczyć.
W dialogu z Bogiem i człowiekiem

Czy jest we mnie gotowość do uczenia się od innych, od ludzi uznawanych za autorytety, ale też od najmniejszych? Jak wygląda, czy i jak dojrzewa mój dialog z Bogiem i ludźmi? A moje posłuszeństwo Kościołowi?

Powiem Jezusowi o ludziach, których spotykam na drodze życia: którzy mają wpływ na moje decyzje, od których doświadczam pomocy; którzy mnie zranili/ranią, co utrudnia mi kroczenie z ufnością drogą życia.

 

5. Posłuszny założyciel i przełożony.
Być twórczym według planu Stwórcy

Czy odkrywam „drugie dno”, „Bożą głębię” mojej historii? Do czego jestem poruszany/a przez Ducha Św.?

„Twoje powołanie… jest moralnie pewne”. Czy utożsamiam się z tym zdaniem? Powiem Jezusowi o wątpliwościach, które mi towarzyszą. A może trzeba mi skorzystać z pomocy człowieka w rozeznaniu?

Rozważę korzyści i pożytki, szkody i niebezpieczeństwa - dla chwały Bożej i zbawienia - wynikające z wyboru/odrzucenia tego, co rozeznaję. Poproszę o łaskę działania „według najlepszej wiedzy i sumienia”.

Realizując powołanie i powierzoną mi misję tworzę siebie. Powierzę Bogu owoce swojej pracy (swoje dzieła), ale przede wszystkim siebie samego/ą ukształtowanego/ą przez moje wybory, słowa i działania.

„Nic nie rośnie, chyba że w cieniu krzyża” (o. Jordan). Powiem Ukrzyżowanemu o sytuacjach „na całe życie”, których doświadczam, choć ich nie wybierałem/am.

 

6. Czcigodny ojciec.
Dojrzały, by oddać życie Bogu i ludziom

„Bardzo was kocham i jestem gotów umrzeć za was wszystkich”. Jakie poruszenia rodzi we mnie to wyznanie o. Jordana? A może ujawnia ono moją niezdolność oddania życia za powierzone mi osoby, ujawnia niedojrzałość, zapatrzenie w siebie, skupienie na sobie?

„Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić”(Ef 5, 25n). Poproszę o łaskę upodobnienia się do Dobrego Pasterza, który „daje życie swoje za owce” (J 10, 11), o łaskę dojrzałej miłości. Podziękuję Bogu za rodziców fizycznych i duchowych, którzy dali mi życie i oddali mi hojnie swoje życie.

„Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z Mego powodu, ten je zachowa” (Łk 9, 24).

Będę się powtarzał razem z czcigodnym sługą Bożym, o. Franciszkiem Marią od Krzyża:  „O Panie, Wszechmogący, najlepszy Ojcze, Tobie ufam i w Tobie pokładam nadzieję. Na Ciebie zrzucam wszystkie moje troski i wszystko, co mnie niepokoi”, i słuchał zachęty: „Ufaj, ufaj, mój synu, wszechmogącemu Bogu, tak, ufaj!” (23 VII 1915). (Łk 9, 24).

oprac. P. Szyrszeń SDS, J. Tarnówka SDS

 

  

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl