O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Jezu, miej litość dla mnie, grzesznika! Lectio divina do Męki ...


Jezu, miej litość dla mnie, grzesznika!
Lectio divina do Męki Pańskiej
według św. Łukasza

SZKOŁA MODLITWY SŁOWEM BOŻYM
19-21 lutego 2016

 

HOMILIE >>>.
NAGRANIA >>>.

 

W dniach 19-21 lutego 2016 r. odbyła się sesja formacyjna: „Jezu, miej litość dla mnie, grzesznika! Lectio divina do Męki Pańskiej według św. Łukasza”. Spotkanie w ramach Szkoła Modlitwy Słowem Bożym prowadził ks. Piotr Szyrszeń SDS - duszpasterz CFD w Krakowie, kierownik duchowy i rekolekcjonista.

OPIS BIEŻĄCEGO SPOTKANIA
Czemu, Jezu, umarłeś wśród łotrów? „Czy nie wiedzieliście, że byłem zajęty sprawami mego Ojca?” (Łk 2, 49). „Sprawy” Ojca to dzieci. Modląc się Męką Pańską wg św. Łukasza chcemy kontemplować Jezusa w drodze do tych, którzy są świątynią Boga; Jezusa szukającego nas, jak Piotra - spojrzeniem, jak Heroda - milczeniem, jak kobiety płaczące - napomnieniem, jak prześladowców - modlitwą, by i nam, jak dobremu łotrowi powiedzieć: „dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23, 43).

=== === ===

- PUNKTA DO OSOBISTEJ MODLITWY SŁOWEM -

I.
Uczta paschalna z apostołami
- PRAGNIENIE -

Łk 22, 1-30

- „Gdzie chcesz, abyśmy ją [Paschę] przygotowali?” (Łk 22, 8). Zapytam Jezusa o miejsca w Piśmie Świętym i w moim życiu, w których On chce się dziś ze Mną zatrzymać. Które słowa i wydarzenia dziś mnie poruszają? Będę się wpatrywać się w Jezusa, który szuka mnie i nas aż znajdzie!

- „Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami…” (Łk 22, 14). Jezus „pożąda” być dla mnie Chlebem, a ja czego „pożądam”? Karmię się chlebem słowa Bożego i Eucharystii czy wybieram „dietę warzywną” niewolnika (Lb 11, 4). Co czuję słysząc o gorącym pragnieniu Jezusa bycia ze mną, z moją rodziną, wspólnotą? Jezu, proszę, rozbudź mój głód Ciebie, Miłości Miłosiernej, której tak bardzo potrzebuję!

- „Powstał również spór między nimi o to, który z nich zdaje się być największy” (Łk 22, 24). Żeby spotkać Boga wystarczy po prostu być „u siebie”! Poproszę o tę łaskę, o łaskę stanięcia przed Jezusem z całą prawdą mojego serca i życia, również z moimi „kłótniami” i „zamiłowaniem do zwady”, z moimi ambicjami, z postawą: „moje musi być na wierzchu”. Poproszę o łaskę bycia jak Jezus, „jak diakon”, czyli „obok” Pierwszego - Boga i w służbie najmniejszych!

II.
W trosce o Szymona Piotra
- SPOJRZENIE -

Łk 22, 31-38.47-62

- Jezus mi mówi: „szatan domagał się, (…), ale Ja prosiłem za tobą” (Łk 22, 31). Szatan mnie oskarża, a Syn Ojca mnie broni! Zapamiętam, że nawet „jeśli nasze serce oskarża nas, to Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko” (1 J 3, 20). Razem z Jezusem poproszę Ojca, by nigdy „nie zaćmiła się” moja wiara, bym nigdy nie lekceważył słowa Pana. - Próby czy pokusy są okazją, by siebie poznać. „W pewnym sensie kuszenie ma coś z dobra. Nikt - poza Bogiem - nie wie, co nasza dusza otrzymała od Boga, nawet my sami tego nie wiemy. Kuszenie to ukazuje, byśmy w końcu poznali siebie samych i dzięki temu pokazali całą nędzę oraz składali dziękczynienie za dobra, jakie kuszenie nam ukazało” (Orygenes, KKK 2847). Boże, potrzebuję Twoich oczu! Ty, Ojcze, widzisz we mnie to, czego sam nie potrafię zobaczyć!

- „«Panie, czy mamy uderzyć mieczem?». I któryś z nich (…) odciął mu prawe ucho” (Łk 22, 49-50). Czy rozeznaję decyzje z Jezusem? Czy czekam cierpliwie na odpowiedź? Poproszę, by Jezus uzdrowił moją zdolność słuchania i podążania za Słowem. Jezu, chcę zostawić miecz przemocy i wziąć ze sobą „miecz Ducha, to jest słowo Boże” (Ef 6, 17).

- „Piotr szedł z daleka” (Łk 22, 54). Czy można „towarzyszyć - przykleić się z daleka”, „żyć w wolnym związku”? Powiem Jezusowi o kompromisach, które u siebie zauważam.

- „Pan odwrócił się i spojrzał na Piotra” (Łk 22, 61). Kogut obwieszcza… Słońca wschodzące z wysoka. Promień Miłosierdzia rozświetla noc, w której jestem pogrążony. Miłość mnie szuka: odwraca się i spogląda na mnie. Odwrócenie się Jezusa umożliwia moje nawrócenie. „Pan spojrzał na Piotra (…) z najwyższym miłosierdziem; (…) zginąłby, gdyby Odkupiciel na niego nie spojrzał” (św. Augustyn). Oby oczy Jezusa spotkały się z moimi oczami!

III.
W pałacu tetrarchy Heroda
- MILCZENIE -

Łk 23, 6-12

- Herod „od dawna chciał Go ujrzeć” (Łk 23, 8). Z jakim słowem Jezus chce „dziś” wejść do mego domu? Jakie pragnienia towarzyszące mi „od dawna”, odkładam na „jutro”? „Odnów dzisiaj swoje osobiste spotkanie z Jezusem Chrystusem albo przynajmniej podejmij decyzję gotowości spotkania się z Nim, szukania Go nieustannie każdego dnia. (…) Kto zaryzykuje, by uczynić mały krok w kierunku Jezusa, tego Pan nie zawiedzie, przekona się, że On już na niego czekał z otwartymi ramionami” (por. pp Franciszek, EG 3).

- „Jezus nic mu nie odpowiedział” (Łk 23, 9). Wpatrzę się w Jezusa, który milczy i tak objawia mi miłosierdzie Boga. Teraz mówi „w dźwięcznej ciszy”. „Słowo cichnie, staje się śmiertelną ciszą, ponieważ mówiło - aż zamilkło - nie pominąwszy niczego, co miało nam przekazać” (Benedykt XVI, VD 12). Milczenie Słowa jest wymowne, bo „przemawiać wymownie może tylko ten, kto może również milczeć; w przeciwnym razie jego słowa są czystą paplaniną. Milczeć wymownie może tylko ten, kto może również przemawiać; w przeciwnym razie jest tylko niemową” (R. Guardini).

- Herod „zasypał Go wieloma pytaniami” (Łk 23, 9). Co może się kryć za moimi pytaniami? Czy pytając słucham Boga? Czy moje oratio nie przypomina „pobożnego słowotoku”?

- „Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali” (Łk 23, 10). Może były takie chwile/dni, kiedy i ja oskarżałem Boga „usilnie” (J. Wujek), „stale” (św. Hieronim), jakby „nie męcząc się”; albo czyhałem, by upolować „haka” na drugiego człowieka, byle móc go oskarżyć? Porozmawiam o tym z Jezusem, którego krzyż „jest Słowem, którym Bóg odpowiedział na zło świata. Czasami wydaje się nam, że Bóg nie odpowiada na zło, że pozostaje milczący. W rzeczywistości Bóg przemówił, odpowiedział, a jego odpowiedzią jest krzyż Chrystusa…” (pp Franciszek).

- Milcząca Miłość nie została przyjęta, została wyśmiana. Będę kontemplować Jezusa, w którym spełnia się proroctwo: „wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic. (…). Dręczono Go, lecz sam się dał gnębić, nawet nie otworzył ust swoich. Jak baranek na rzeź prowadzony, jak owca niema wobec strzygących ją, tak On nie otworzył ust swoich” (Iz 53, 3.7) Poproszę Dziewicę Milczenia i Matkę Słowa, o łaskę przyjęcia Boga, który przemawia nie tylko słowem, ale i milczeniem.

IV.
Słowo dla kobiet płaczących
- NAPOMNIENIE -

Łk 23, 26-32

- „Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem” (Łk 23, 26). Przyimek „za” przypomina mi zasadę życia ucznia Jezusa: „Pójdź za Mną”. Z uwagą będę patrzeć na Jezusa i słuchać słów, które wypowiada w czasie drogi na Golgotę.

- „Odwróciwszy się… rzekł: «Córki jerozolimskie»” (Łk 23, 28). Jezus zawsze był „zwrócony” do Ojca, więc potrafił „zwracać się” do dzieci Ojca. Wyobrażę sobie, że Jezus odwraca się do mnie. Co do mnie mówi? O co mnie pyta? Poproszę Ducha Św. o wrażliwość serca na Jego słowa/pytania. Może chce zapytać o moje pragnienia, o motywacje (J 1, 38)? A może o przeżycia i destrukcyjne myśli, które rodzą się we mnie w sytuacjach odrzucenia (Łk 9, 55)? Albo o to, z czym słuchając Go się nie zgadzam, o moje ludzkie pragnienia, które niekoniecznie są zgodne z tym, „co Boże”.

- „Płaczcie nad sobą i nad waszymi dziećmi!” (Łk 23, 28). Źródłem Męki Jezusa są grzechy całej ludzkości, grzechy Jerozolimy, reprezentowanej przez owe kobiety, moje grzechy. Jezus zdaje się zapraszać: „płaczcie ze Mną nad Jerozolimą, która nie rozpoznała czasu nawiedzenia i Mnie odrzuciła!” (por. Łk 19, 41-44). Współodczuwać to mieć te same uczucia, pragnąć tego samego i nie pragnąć tego samego. Jezus pragnie Mnie wyrwać z niewoli grzechu.

- Poproszę o dar łez, które wyraziłyby moją miłość do Boga oraz ból z powodu zadanego cierpienia; o łzy płynące z serca. Nie będę się do nich zmuszać, ale poproszę o nie. Jezus mówił św. Katarzynie ze Sieny o „łzach ognistych”. To łzy tych, którzy chcieliby płakać, ale nie potrafią. To łzy, którymi płacze w nas Duch Święty, który „przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami” (Rz 8, 26).

- Podziękuję Bogu za osoby, które spełniały wobec mnie uczynek miłosierdzia: „grzeszących upominać”. I poproszę o tę łaskę, by poprzez upomnienie braterskie umieć zatroszczyć się o dobro duchowe, o zbawienie swoich bliźnich.

V.
W agonii za prześladowców
- MODLITWA -

Łk 22, 39-46; 23, 33-34

- „Wtedy ukazał Mu się anioł z nieba i umacniał Go” (Łk 22, 44). Jezus, prawdziwy Człowiek, doświadczył także braku sił, ale otworzył się na łaskę umocnienia. Stanę przed Jezusem z sytuacjami, w których brakuje mi sił, doświadczam bezsilności. Bóg również mi posyła anioła, aby mnie umacniał. Jest nim słowo Boże. To „drabina zrzucona z wysokiego pokładu, po której my zagrożeni tylu niebezpieczeństwami, tonący, możemy się dostać do zbawczego statku” (H. Urs von Bathasar). Nie wypuszczę z rąk i serca słowa Ewangelii, które dziś mnie poruszyło; wierzę, że ono też mnie uleczy.

- „Pogrążony w udręce jeszcze usilniej się modlił” (Łk 22, 44). Będę kontemplować Jezusa, który „dla nas” wchodzi w „zmaganie na śmierć i życie” (gr. „agonia”). Podziękuję Mu za walkę, którą stoczył „o nas” jak zapaśnik, w Getsemani i na Golgocie. Poproszę za Kościół i salwatorianów, by „nie spoczęli w zadowoleniu, aż wszyscy ludzie poznają i pokochają Jezusa i będą Mu służyli jako swemu Zbawicielowi”.

- Św. Paweł przypomina mi na czym polega zmaganie modlitwy: „trudzę się walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie” (Kol 1, 29). Podziękuję Bogu za tych, którzy - jak Epafras - walczyli o mnie w modlitwie. Poproszę dla siebie i innych o dojrzałość w pełnieniu woli Bożej (por. Kol 4, 12).

- Spełniło się: „zaliczony został do złoczyńców” (22, 37). Powiększył „liczbowo” statystykę złoczyńców, bo jest „zajęty sprawami Ojca”. Razem z Kościołem wyznam z wiarą, że „On o trzeciej godzinie na mękę był prowadzony i cierpiał wisząc na krzyżu, by znaleźć owcę zgubioną”, czyli mnie.

- „Ojcze” (Łk 10, 21; 11, 2; 22, 42; 23, 34.46). Wsłucham się w imię, które Jezus z miłością wypowiada. Będę przyzywać Boga Jego najpiękniejszym imieniem: „Ojcze”. W Nim jest moja tożsamość (jestem dzieckiem), i źródło mojego życia. Podziękuję Jezusowi, że całym swoim życiem i w godzinie śmierci objawia nam Ojca i prowadzi do relacji z Ojcem. - „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23, 34). Tą modlitwą Jezus przypomina mi, że źródło przebaczenia jest w Ojcu. Elementy procesu przebaczenia, wyczytane u H. Sienkiewicza: przedłużona modlitwa; relacja z Ukrzyżowanym; post (uświadamiający ludzką słabość i otwierający na moc ukrytą w chlebie słowa Bożego); czas, którego potrzeba, by przebaczenie dojrzało; świadomość burzy przeżyć i ludzkich oporów, które mogą towarzyszyć temu procesowi. „oblicze [Juranda] zajaśniało istotnie jakimś nadziemskim światłem. A widok ów w połączeniu ze słowami modlitwy skruszył serca wszystkich obecnych” (Krzyżacy).

VI.
Wśród łotrów na oczach ludu
- OBECNOŚĆ -

Łk 23, 35-49

- „A lud stał i patrzył” (Łk 23, 35) Odnajdę się pośród tego ludu. Ze swojego miejsca będę patrzyć na Jezusa wśród łotrów: „tam ukrzyżowali Jego i złoczyńców, jednego po prawej, jednego zaś po lewej stronie” (Łk 23, 33) i słuchać.

- „preferowany przez diabła oręż - rezygnacja” (pp Franciszek) Podziękuję Jezusowi, że ze mnie/nas nie zrezygnował.

- „Dziś będziesz ze Mną w raju” (Łk 23, 43). Kontemplujmy Miłość Miłosierną. Jezus nie mógł objąć skruszonego łotra ramiona przybitymi do krzyża. Nie oderwał ich cudownie - ani na moment - od krzyża, ale dokonał cudu: przytulił łotra słowem, jakby mówił: „dziecko, znów jesteś ze Mną i wszystko moje do ciebie należy” (por. Łk 15, 31).

- „Dziś będziesz ze Mną w raju” - to i każde słowo Boga jest jak pocałunek. Będę kontemplować Jezusa, który objawia Ojca, wzruszonego jak matka, do której „opustoszałego” łona wraca marnotrawne dziecko. objawia mi Ojca, który „rzucił mu się na szyję i ucałował go” (Łk 15, 20). Poproszę: „ucałuj mnie pocałunkami swych ust!” (por. Pnp 1, 2).

- „Czyż Pismo Święte nie jest listem Boga wszechmogącego napisanym do swoich stworzeń? (…) Staraj się więc, proszę cię, medytować nad słowami twojego Stwórcy. Poznaj serce Boga w słowach Boga” (św. Grzegorz Wielki).

- Lud na Golgocie „kontemplował” (z gr.). Poproszę o łaskę wiary i miłości, by przebijać się wzrokiem przez zewnętrzną powłokę wydarzeń ewangelicznych. Pozwolę, by słowo Ewangelii przebijało się do mojego serca. Zapuszczę korzenie w słowie Boga, by ono zapuściło korzenie we mnie.

- Lud „oczekiwał, wyglądał z utęsknieniem” (z łac.). Jakie pragnienia i tęsknoty rodzą się we mnie, gdy rozważam Mękę mojego Pana. Wyrażę je tak, jak potrafię, z serca. Powierzę Ojcu siebie i swoje życie, inne dzieci Ojca i ich życie.

oprac. Piotr Szyrszeń SDS

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl