O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   

NOWA JAKOŚĆ ŻYCIA







  Rekolekcje Lectio Divina 3-11 sierpnia 2017 - homilie cz. 3


Rekolekcje Lectio Divina
3-11 sierpnia 2017

homilie – część pierwsza
3-5 sierpnia 2017
>>>.

homilie – część druga
6-8 sierpnia 2017
>>>.

---------------------------------------------------------------------

 NAGRANIA I TEKSTY HOMILII
wygłoszonych w czasie rekolekcji
- CZĘŚĆ TRZECIA -
9-11 sierpnia 2017

---------------------------------------------------------------------

...

---------------------------------------------------------------------

...

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – piątek 18. tygodnia zwykłego (rok I), 11 sierpnia 2017 r.
Pwt 4, 32-40; Ps 77, 12-16.21; Mt 16, 24-28

Jest takie słowo, które wydobywa się z dzisiejszych świętych tekstów i które mnie poprowadziło przez tę świętą lekturę przed tą homilią. To jest słowo: „pamiętać, wspominać”. Niezwykle ważne słowo w Biblii. Bóg wychowuje swoich wiernych do pamiętania, do wspominania. Dlaczego pamiętanie i wspominanie jest dla Boga takie ważne? Dlaczego On widzi, jak ważne jest ono w naszym życiu? Śpiewaliśmy przed chwilą, modliliśmy się zachęcając siebie nawzajem: „Wspominam, Panie, dawne Twoje cuda”. „Wspominam dzieła Pana, oto wspominam Twoje dawne cuda. Rozmyślam o wszystkich Twych dziełach i czyny Twoje wspominam”. W jednym wersecie trzykrotnie pojawia się wyznanie: „wspominam”.

Kochani, kiedy Bóg działa w naszym życiu, kiedy czyni cuda, wtedy to, co On czyni jest trwałe, jest niezatarte, jest niezmienne. Bóg jest. Bóg jest wieczny i wszystko, co rodzi się z Niego jest wieczne. Możemy więc powiedzieć, że to wszystko, co Bóg złożył w naszych sercach w tych dniach jest wieczne. To, co od Boga pochodzi, jest. Wszystkie natchnienia, które ci dał, a które od Niego pochodzą, wszystkie światła, wszystkie zaproszenia, one są wieczne, prowadzą do wieczności. Bóg składa je w naszym sercu nie tylko by były jakąś pamiątką, która w chwilach trudnych może być dla nas pocieszeniem; ale to, co Bóg czyni jest żywe. Wspominać w języku Biblii oznacza pozwolić, aby to, co uczynił w nas Bóg, czego dokonał, także w tych rekolekcjach, było żywe. Jeśli modlisz się tym, czego dokonał w tobie Bóg, to pozostaje żywe, żyjące także w tobie, nie tylko w Bogu.

Otóż, w pierwszym czytaniu z Księgi Powtórzonego Prawa słyszymy Mojżesza, który zachęca swoich braci i swoje siostry do pamiętania, do wspominania. To jest ważny moment. Otóż kontekst jest taki, że lud jest niemal u wyjścia z pustyni, by wejść do Ziemi Obiecanej. Nota bene, wiemy, że Mojżesz tam nie wejdzie. Niektórzy próbują tworzyć różne teorie: że Bóg go ukarał; że nie był zawsze wierny Bogu, więc nie wejdzie do ziemi [obiecanej]. Ale kiedyś usłyszałem na wykładach Bruny Costacurty takie tłumaczenie tego faktu, które mnie bardzo poruszyło: że Bóg pozwala nie wejść Mojżeszowi do Ziemi Obiecanej, aby nigdy tej ziemi nie zawłaszczył, aby zawsze była Ziemią Obiecaną, aby zawsze była obietnicą od Boga, zawsze otrzymywaną. I w ten sposób jedyną ziemią obiecaną Mojżesza stał się sam Bóg. Na takiej ziemi można postawić stopę, można się oprzeć. Na takiej ziemi można żyć wiecznie. Na takiej ziemi wszystko smakuje, wszystko ma smak miłości.

Ale teraz Mojżesz ma wprowadzić ten swój lud do Ziemi Obiecanej, która ma ciągle przypominać o wiernej miłości Boga, o tym przymierzu, którego Bóg dokonał z nimi na Synaju, na pustyni. „Zapytaj dawnych czasów”. Chciejmy dzisiaj usłyszeć te słowa jako nasze, jako skierowane do nas, wychodzących z pustyni. „Zapytaj, czy nastąpiło tak wielkie wydarzenie jak to lub czy słyszał ktoś o czymś podobnym” (por. Pwt 4, 32nn). Ty, który byłeś i ty, która byłaś na pustyni ten swój czas, te swoje czterdzieści lat, te swoje osiem dni, – w Bogu ta matematyka jest czymś bardzo względnym –, czy widziałeś to wszystko, to wszystko poznałeś, abyś uwierzył, że Bóg jest Bogiem (jest piękne tłumaczenie w jednym z midraszy: „abyś przekonał się, że jedynie Bóg jest miłosierny”). Z niebios pozwolił ci słyszeć ci Swój głos, aby cię pouczyć. Na ziemi, tutaj, na tym skrawku ziemi, dał ci zobaczyć swój ogień ogromny i słyszeć swoje słowa spośród ognia, tego ognia, który rozpalił w twoim sercu, tego ognia miłości, który być może cię poruszył, który sprawił, że zaczęłaś inaczej słuchać: rozpalona; który sprawił, że pełen pasji zacząłeś słuchać jego słowa. Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu (w jednym z przekładów żydowskim jest: „weź to sobie do serca”), by przypadkiem nie zostało to jedynie w głowie, że Pan jest Bogiem, że na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw. Teraz, gdy wychodzisz z pustyni pamiętaj: „strzeż Jego praw, strzeż Jego nakazów, które ja ci dziś polecam, polecam tobie wypełnić, by ci się dobrze wiodło” (Pwt 4, 39-40). Myślisz czasami o takim Bogu, który chce by ci się dobrze wiodło? On naprawdę chce, byś była szczęśliwa, już na tej ziemi, a kiedyś w wieczności… „Piotrze, stokroć więcej na tej ziemi, a kiedyś w wieczności” (por. Mk 10, 28-30). Ale… strzeż Jego praw, strzeż Jego nakazów, bo nie ty jesteś źródłem szczęścia, nie twoje plany, nie twoje zamiary. Tylko On jest źródłem szczęścia! Tylko Jego słowo może ci pokazać drogę do szczęścia. Tylko ono może sprawić, że dobrze będzie ci się wiodło.

Jak długo bracia i siostry Mojżesza pamiętali o tym? Ziemia dla nich, Ziemia Obiecana, była ziemią, na której im się wiodło. Niestety, tak jest też z nami, zaczęli zapominać, przestali wspominać. A potem się już przestaje nawet wierzyć w to, co wydarzyło się na pustyni. Tak człowiek zaczyna Ziemię Obiecaną sobie przywłaszczać, zamieniać w swój warsztat pracy, w swoje biuro projektów, zamieniać w swój kawałek raju, aż nagle spostrzega, że ta ziemia na nowo zamieniła się w Egipt; nie daje mu wolności, nie daje mu szczęścia. Czy wiecie, kiedy ten dzisiaj czytany czwarty rozdział księgi Powtórzonego Prawa był redagowany? Sam po raz pierwszy na to zwróciłem uwagę i byłem zdumiony. On był redagowany w niewoli babilońskiej. Kiedy lud po tym, kiedy zapomniał, kiedy przestał kierować się Bożym prawem, zamienił Ziemię Obiecaną w Babilon. To nie Bóg nas wyprowadza z Ziemi Obiecanej. To nie Bóg nas pozbawia szczęścia! Bóg nie jest źródłem nieszczęścia. To my sobie organizujemy Babilon za każdym razem, kiedy już nie słuchamy Jego słów; za każdym razem, kiedy wierzymy już bardziej we własne pomysły, we własne myśli, we własne projekty na życie. I właśnie wtedy autor natchniony zaczął przypominać słowa Mojżesza.

To jest ciekawe, że w tekście żydowskim, w jednym z przekładów, nasze lectio rozpoczyna się od słów: „A jeśli wątpisz, zapytaj!”, czyli musieli wątpić. „Wróć do słowa Pana!”. Jeżeli będziemy mieli taki moment po naszym powrocie do domu, – jesteśmy tylko ludźmi –, kiedy spostrzeżemy się, że zaczynamy zamieniać tę Ziemię Obiecaną w Egipt, wtedy zacznijmy wspominać. Każdego dnia wspominajmy! Pamiętajmy słowa Pana! Pamiętaj, co uczynił ci w tych dniach! Jak złożył swój pocałunek na twym sercu! W każdym słowie, które do ciebie wypowiedział, w każdym natchnieniu, które ci dał, On zawsze jest Bogiem miłości ;wszystko czyni z miłości. Wspominaj wtedy, aby Bóg mógł Cię na nowo podnieść i byś mógł poznać, i rozważyć w sercu, że Pan jest Bogiem! „Wspominam Panie, dawne Twoje cuda”.

I jeszcze te słowa Jezusa. Już na początku mnie zatrzymały i właściwie ciągle do mnie wracały w pamięci serca: „jeśli ktoś chce pójść za Mną”. A powiedział to do swoich uczniów, do tych, którzy byli z Nim. „Jeśli kto chce pójść”. Jesteś wolny! Tylko w wolności rozwinie się twoja miłość w sercu, ale… w wolności potrzeba byś dokonał decyzji. Poproś Go o to dzisiaj, zanim wrócisz do tej ziemi, którą obiecywał ci Bóg, – w powołaniu, w obowiązkach. Zanim wrócisz do tej ziemi, zapytaj siebie, czy chcesz pójść za Nim, czy chcesz się zaprzeć samego siebie, czy chcesz wziąć krzyż swój i Go naśladować, towarzyszyć Jemu?

Krzysztof Wons SDS

---------------------------------------------------------------------

KONTAKT ZGŁOSZENIE
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl