O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   









  Zawsze obecny! Także tam, gdzie nie jest rozpoznawany


Zawsze obecny!
Także tam, gdzie nie jest rozpoznawany

 

homilia w czasie XII sesji Szkoły Wychowawców WSD 2017-2019
homilia – poniedziałek IV tygodnia okresu wielkanocnego, 13 maja 2019
Dz 11, 1-18; Ps 42, 2-3; Ps 43, 3. 4; J 10, 1-10

 

W pierwszym czytaniu Liturgii Słowa dzisiejszego dnia, zaczerpniętym z Dziejów Apostolskich, a więc w sytuacji przeżywanej przez Kościół pierwotny, mamy bardzo piękny przykład właśnie tego, czemu zaczęliśmy się przyglądać dziś rano. To przykład formacji permanentnej pasterza, głosiciela Ewangelii, ucznia Jezusa i apostoła, jakim był Piotr. To Piotr, który stawia czoła środowisku pogańskiemu i który stwierdza ku swojemu zaskoczeniu, który odkrywa, że Duch zstępuje także na nich, zstępuje także na pogan. Piotr jest bardzo uderzony tym widokiem. To jest wizja, jaką miał Piotr, a więc wizja w wierze, która pozwala mu, - co więcej: zmusza go -, by zmienił swój sposób postrzegania rzeczy. On, Żyd, skłonny myśleć, że tylko w ramach Narodu Wybranego jest możliwe zbawienie. A tymczasem Piotr odkrywa nową rzeczywistość: rzeczywistość Ducha, który zstępuje na pogan; to samo, co stało się udziałem apostołów w dniu Pięćdziesiątnicy. Piotra to bardzo uderza. Nazywa to nową Pięćdziesiątnicą. I opowiada to także tym, którzy poddają w dyskusję jego chodzenie do pogan. Opowiada to wiernym obrzezanym, również mającym skłonność do myślenia, że zbawienie jest tylko w ramach Izraela. Piotr opowiada im to, co widział i przekonuje ich. Można powiedzieć, że mamy tu do czynienia z dwoma przykładami docibilitas.

Naszą misją jest właśnie to: umieć rozpoznać Ducha
Człowiek wierzący, który nauczył się dogłębnie obserwować rzeczywistość. Człowiek wierzący, który nauczył się przyjmować taką postawę, żeby rzeczywistość mogła go dotknąć. Człowiek wierzący, który nie narzuca swoich schematów rzeczywistości. Moglibyśmy powiedzieć: ksiądz, który nie narzuca wydarzeniom własnej teologii, który nie osądza rzeczy czy osób wychodząc od własnej wizji teologicznej, przede wszystkim gdy ta wizja jest zamknięta i sztywna. Taka osoba byłaby indocibilis; byłaby osobą, która nie pozwala, aby rzeczywistość ją dotknęła czy wprowadziła w kryzys, która nie umie rozpoznać działania Ducha w sobie i wokół siebie. Moglibyśmy powiedzieć, że to, co wydarzyło się Piotrowi, - to, że ujrzał Ducha zstępującego na pogan -, zdarza się też dzisiaj. Czy ktoś ma jakieś wątpliwości? Że to już się nie dzieje? Czy wierzymy, że Duch Święty jeszcze dzisiaj zstępuje na ten pogański świat? Nie zakładajmy z góry, że w to wierzymy! Ileż razy nasze wizje teologiczne, nasze wizje Boga, nie pozwalają nam dostrzec działania Ducha albo każą nam myśleć, że działanie Ducha jest ograniczone do naszych środowisk, do naszych parafii! Dziś mówiliśmy o „parafii niewierzących”. To nie jest powiedzionko. W tym tkwi wielka prawda teologiczna. To jest to, co czytamy w dzisiejszej Liturgii Słowa: Duch jest dany wszystkim. Duch ciągle działa. Duch jest zawsze obecny, także tam, gdzie nie jest rozpoznawany. I trzeba cierpliwości, gdy jest nierozpoznawany przez niewierzących! Ale prawdziwym problemem Kościoła jest, że często ten Duch nie jest rozpoznawany, nie jest uznawany nawet przez wierzących albo przez tych, którzy myślą, że wierzą albo którzy myślą, że są wierzący i nawet są głosicielami wiary. A to jest prawda oparta z kolei na innej prawdzie: prawdzie, że Chrystus umarł za wszystkich. Nie umarł tylko za jakąś szczególną grupkę. A skoro Chrystus umarł za wszystkich, Duch jest obecny wszędzie. Moglibyśmy powiedzieć, że nie istnieje stworzenie, na którym i w którym nie mieszkałby Duch Święty. A jeśli tak, to… kogo dzisiaj potrzebujemy? Potrzebujemy takich ludzi, którzy umieją rozpoznać tę obecność. A to oznacza, że trzeba przeżywać apostolat, posługę czy relację z innymi wychodząc ciągle od tej świetlanej prawdy, która mogłaby oświecać każdy moment naszego życia i stopniowo czynić nas zdolnymi do rozpoznania działania Ducha wszędzie, w każdej osobie, także w tych, którzy zaprzeczają tej obecności. Naszą misją jest właśnie to: umieć rozpoznać Ducha, umieć wskazać Jego obecność , pozwalając się formować tej obecności Ducha.

Rozpoznać znaki Jego obecności w osobach, które spotykam
Właśnie w tym sensie w dzisiejszej Ewangelii przeczytaliśmy: „Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić…”. Sam Jezus mówi o tych, którzy są spoza zagrody. Ale On czuje się posłany także do nich, tak jak każdy szafarz, tak jak każdy głosiciel Ewangelii. Czy chcemy wiedzieć, czy żyjemy autentycznym życiem prawdziwych, zdrowych kapłanów czy osób konsekrowanych? Czy chcemy wiedzieć, jaka jest jakość naszej relacji z Jezusem? Zadajmy sobie to pytanie: „na ile jestem zdolny widzieć to działanie Ducha Jezusa w osobach, które spotykam?”. Jeśli naprawdę żyję w głębokiej relacji z Panem jako skarbem mojego życia, powinienem być zdolny i wewnętrznie wolny, by rozpoznać znaki Jego obecności w osobach, które spotykam: w każdym środowisku, w każdej osobie. Macie przed oczami ten obraz z Ewangelii: obraz siewcy, który sieje ziarno także w miejscach, w których wzrost ziarna jest niemożliwy, a więc wydaje się marnować ziarno. Tymczasem to właśnie jest znakiem tej bardzo świetlanej prawdy, że nie istnieje takie miejsce w życiu, na świecie i w historii, w którym łaska Boża nie mogłaby sprawić, że będą tam rosnąć dzieci Boże. Ksiądz czy jakikolwiek głosiciel Ewangelii to jest ktoś posłany po prostu, żeby siać. Gdzie? W niektórych miejscach? W miejscach, o których my myślimy, że mogą być żyzne? Nie! Jesteśmy posłani, by siać wszędzie! Zawsze! W każdym miejscu! W każdej osobie! W każdej relacji! Nie troszcząc się o zbiory! Prosi się nas, byśmy siali przekonani, że siew rozpoczyna pewien „mechanizm”, pewien proces, który Bóg będzie kontynuował. Ileż razy natomiast dzieje się coś przeciwnego: że myślimy: „Nie, w to miejsce nie warto iść… Z tym typem ludzi nie należy… W tym szczególnym kontekście byłby to zmarnowany czas i zmarnowana energia…”. Ale kim ty jesteś, byś osądzał z góry, że tam łaska będzie nieużyteczna? Kim ty jesteś, by przedwcześnie osądzać, że w tym środowisku czy w tych osobach nie będzie żadnego owocu? Kim ty jesteś, by oceniać to z góry? Byłaby to naprawdę oznaka ubóstwa naszej wiary. Niech Pan da nam oczy i serce, by rozpoznać wszędzie działanie Jego Ducha!

Amedeo Cencini FdCC

---------------------------------------------------------------------
* tytuł homilii i śródtytuły pochodzą od redakcji;

w tekście spisanym z nagrania,
zachowano styl języka mówionego;
korzystamy z tłumaczenia D. Piekarz
---------------------------------------------------------------------
 

Rozeznawanie - zwyczajna i codzienna aktywność wierzącego
homilia – święto św. Macieja Apostoła, 14 maja 2018
Dz 1, 15-17.20-26; Ps 113, 1-8; J 15, 9-17

Obyśmy również my, jak Jezus, nie mówili „sami od siebie”!
homilia – środa 4. tygodnia okresu wielkanocnego, 10 maja 2017
Dz 12, 24 - 13, 5a; Ps 67, 2-6.8; J 12, 44-50

Być dzisiaj kapłanami - uczestniczyć w pasji Boga dla całej ludzkości
homilia - poniedziałek VII tygodnia wielkanocnego, 18 maja 2015
Dz 19, 1-8; Ps 68, 2-5ac.6-7ab; J 16, 29-33

Wierzyć - odnaleźć centrum życia w misterium Paschy Jezusa
homilia - poniedziałek 7. tygodnia wielkanocnego, 13 maja 2013
Dz 19, 1-8; Ps 68, 2-5ac.6-7ab; J 16, 29-33

 

Inne homilie, które Amedeo Cencini FdCC
wygłosił w czasie sesji w CFD w Krakowie

KONTAKT ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl