O CFD AKTUALNOSCI PROGRAM KONTAKT DOM W TRZEBINI Do medytacji   









  Świadectwo: Nie powierzchownie, lecz dogłębnie ...


Nie powierzchownie, lecz dogłębnie

 

Pan w ostatnich dniach uzdrawia mnie z trądu i paraliżu, którym podlegałam przez wiele długich lat. I właściwie trudno było mi uwierzyć, że mogę żyć inaczej. Towarzyszyło mi obezwładniające poczucie bezsilności, smutku i wstydu, a może też właśnie niewiara, że to może się zmienić.

Jednak - pomimo tego - zaczęłam poruszać bolesne dla mnie tematy z moją Rodziną. I choć czuję jak małe są moje słowa, jak nieumiejętnie nimi się posługuję - podejmuję próby rozmowy i wyrażania tego, o co mi chodzi. To jest przedziwne, bo czasem nie rozumiemy się, ale staramy się zrozumieć, uczymy się słuchać nawzajem i uszanować swój sposób postrzegania i przeżywania. Ciekawe, bo te sytuacje pozwalają mi lepiej poznawać samą siebie, a także szukać takiej komunikacji, która będzie bardziej zrozumiała dla mojego Rozmówcy. I mimo, iż bywa to bolesne, to jednak widzę jak przynosi dobre owoce i towarzyszy mi Pokój. Czuję, że to proces, w którym rozmowy są czymś niezbędnym, bo inicjującym zmiany. Ale siła i skuteczność tego leżą w Jezusie, oddawaniu Jemu wszystkich słów, doświadczeń, całej historii zranień, wszelkich relacji.

Dzisiejsza Ewangelia dała mi do myślenia w takim aspekcie, że Jezus nie działa powierzchownie, lecz dogłębnie - to tak jak w leczeniu grypy, gdy zajmujemy się przyczyną, a nie tylko objawami. Zastanawiam się czy porównanie, którego użyłam jest trafne. Ale mam tę pewność, że Jezus chce uczynić w każdym z nas znacznie więcej niż to, co widoczne gołym okiem. On po pierwsze pragnie zdrowia naszej duszy i pragnie tak mocno, tak głęboko, tak bardzo, że oddał za nas Życie. (…). O gdyby dusza wiedziała jak bardzo kocha ją Bóg! (słowo „wiedziała” to za mało, bo można wiedzieć, a nie doświadczyć czegoś; potrzeba takiego słowa, które trafi prosto do Serca, które poruszone ogromem Miłości porzuci grzeszną drogę i w miłosnym pragnieniu wyjdzie naprzeciw Pragnieniu).

Z bólem Serca przeżywam moją małość, szczególnie wtedy gdy umierałam z pragnienia będąc przy Źródle. Lecz On JEST mocen ożywić moje serce kamienne i sprawić, że wypłynie z niego Woda Życia. Jemu niech będzie Chwała!

Joanna
[słuchaczka „Słowa na jutro”]

 

________________________

 

Wcześniejsze i bieżące rozważania z cyklu „Słowo na jutro” można znaleźć na naszej stronie: www.cfd.sds.pl/slowo-na-jutro oraz w playliście Słowo na jutro [youtube].

[SŁOWO NA JUTRO - WSZYSTKIE MATERIAŁY]

 

________________________

 

 

 

________________________

ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl