O CFD AKTUALNOSCI PROGRAM KONTAKT DOM W TRZEBINI Do medytacji   









  Homilia we wspomnienie św. Jana Pawła II, papieża ...


Jezu, Dobry Pasterzu, spraw, byśmy odważyli się być dobrzy!

homilia – wspomnienie św. Jana Pawła II, 22 października 2016 r.
Iz 52, 7-10; Ps 96, 1-3.7-8a.10; Ef 4, 1-7.11-13; J 21, 15-17

Kiedy sięgnąłem do czytań mszalnych, które usłyszeliśmy, moją uwagę przyciągnął i zatrzymał krótki werset przed Ewangelią: „Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają”. To zdanie stało się moim przewodnikiem i chciałbym, aby teraz poprowadziło również nas w tej chwili refleksji.

Jezus mówi: „Ja jestem dobrym pasterzem”, a można by to Jego wyznanie wyrazić również tak: „Ja jestem pięknym pasterzem”. Bo kiedy Grek używał przymiotnika „kalos” (gr.), opisywał nim kogoś, kto był piękny zewnętrznie i równocześnie dobry wewnętrznie, a więc kto był spójny: zewnętrzne piękno było wyrazem wewnętrznego dobra. W tym roku, Roku Miłosierdzia, jesteśmy w sposób szczególny zaproszeni, by wpatrywać się w Jezusa, który „jest obliczem miłosierdzia Ojca. (…) Kto Go widzi, widzi też i Ojca (por. J 14, 9). Jezus z Nazaretu swoimi słowami, gestami i całą swoją osobą objawia miłosierdzie Boga” (MV 1).

„Ja jestem dobrym pasterzem”. To wyznanie Jezusa, kiedy słucham go w dniu wspomnienia św. Jana Pawła II, odnawia i rozpala we mnie pragnienie życia spójnego. O św. papieżu Janie Pawle II możemy powiedzieć, że był „dobrym, pięknym i spójnym” pasterzem na wzór Jezusa, Dobrego Pasterza. Któż z nas, drodzy, nie chciałby być tak spójnym duszpasterzem, rodzicem, wychowawcą, nauczycielem, jak święty nasz Rodak. Kiedy słucham Jezusa w jego wyznaniu: „Ja jestem dobrym pasterzem” i wpatruję się w św. Jana Pawła II rozpala się we mnie pragnienie i tęsknota za życiem spójnym. Słowo Boga rozpala w nas piękne pragnienia! Choć to słowo konfrontuje mnie też z trudną prawdą o tym, że moje życie jeszcze jest pokawałkowane, że potrzebuję większej spójności. Każdy z nas jest… jak wazon, wazon drogocenny w oczach Boga, ale jakoś rozdarty, podzielony, a nawet rozbity. Troszczymy się o ten wazon, jak możemy. Czyścimy go na zewnątrz, by pięknie wyglądał, ale przede wszystkim potrzebujemy, by Jezus oczyścił nasze wnętrze. Sami przecież nie oczyścimy się z grzechu. I dlatego Kościół przy takiej okazji jak ta, przy okazji parafialnego odpustu, zaprasza nas do skorzystania z oczyszczenia w sakramencie pojednania i pokuty. Bóg chce oczyścić nasze wnętrze, aby wskutek tego także nasze twarze rozbłysły pięknym blaskiem. Potrzebujemy Jezusa, który potrafi spoić w harmonijną i piękną całość różne przestrzenie naszego życia.

Jezus mówi: „Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, …”. Zatrzymajmy się na moment na brzegu Morza Tyberiadzkiego, by uważnie posłuchać rozmowy Jezusa, Dobrego Pasterza, z Szymonem Piotrem. W tej rozmowie możemy podziwiać pedagogię Jezusa, który cierpliwie zniża się do poziomu swojego ucznia. Zawsze tak jest, bracia i siostry, że to Bóg zniża się do naszego poziomu, by potem nas podźwignąć. Nie musimy być lepsi, nie musimy być poskładani, nie musimy być bardziej spójni, by Bóg przyszedł do naszego życia. Bo to Bóg zniża się do naszego życia, abyśmy dzięki Niemu stali się lepsi, bardziej poukładani i spójni. I nas, takich, jacy dziś jesteśmy, Jezus zaprasza do uchwycenia się Jego, do uchwycenia się Jego słowa i do pójścia za Nim. Jezus najpierw pyta Szymona: „czy miłujesz Mnie miłością ofiarną bardziej niż ci?”, a uczeń odpowiada: „Ty wiesz, że kocham Cię jak przyjaciel”. W drugim pytaniu Jezus obniża nieco poziom, pomijając porównanie z innymi: „czy miłujesz Mnie miłością ofiarną?”, a Szymon odpowiada tak samo, jak za pierwszym razem: „Ty wiesz, że kocham Cię jak przyjaciel”. Za trzecim razem Jezus zniża się całkiem do poziomu Szymona i pyta: „czy kochasz Mnie jak przyjaciel?”, na co ten odpowiada: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty znasz, że kocham Cię jak przyjaciel”. Posłuchajmy jeszcze raz: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty ZNASZ, że kocham Cię jak przy”. Jezus nie tylko dużo o nas wie, ale On nas „zna”, „zna” nas dogłębnie. Jezus, Dobry Pasterz, nie tylko wiele wie o nas, ale on nas „zna”, przenika nas do głębi.

Tego przenikliwego spojrzenia, tego dogłębnego poznania, doświadczył nie tylko Szymon Piotr. Doświadczył go również Natanael. Czy pamiętamy ich pierwsze spotkanie? Kiedy Jezus zobaczył go powiedział: „Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”. Jaka była reakcja Natanaela? „Skąd mnie ZNASZ?”. Natanael nie pyta: „skąd tyle wiesz o mnie?”, ale: „skąd mnie znasz tak głęboko?”. Ale… dogłębna znajomość nas nie dotyczy jedynie znajomości naszych grzechów, słabości czy niespójności. Św. Jan Paweł II uczył, że miłosierdzie Boże ujawnia się „jako wydobywanie dobra spod wszelkich nawarstwień zła, które jest w świecie i w człowieku” (DM 6). Jezus, Dobry Pasterz, swoim spojrzeniem sięga głębiej niż zło w naszym życiu. Jezus potrafi zobaczyć dobro ukryte głęboko, bardzo głęboko w moim i twoim sercu. I w swoim miłosierdziu chce nam pomóc je wydobyć na zewnątrz. Bracia i siostry, dzięki Jezusowi, w głębi naszego serca i życia okrywamy, że jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga, który jest Dobry! To wewnętrze Dobro w Bogu ujawniło się na zewnątrz jako Piękno, jak Miłość ofiarna! A Miłość ofiarna wyzwala Dobro i ujawnia całe jego Piękno! Bóg chce, byśmy wszyscy, jak Jezus, Dobry Pasterz, ujawnili na zewnątrz dobro, które jest wewnątrz nas, byśmy jak Jezus stali się piękni, a więc spójni: dobrzy i piękni.

Jeszcze raz wróćmy do wyznania Jezusa: „Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają”, by zatrzymać się końcówce: „a moje [owce] Mnie znają”. I tu także nie chodzi jedynie o to, że my mamy wiedzę, że mamy dużo wiedzy np. katechizmowej o Jezusie, ale o to, że my także dogłębnie „znamy” Jezusa. A kiedy dogłębniemy „znamy” Jezusa? „Znamy” dogłębnie Jezusa wtedy, kiedy doświadczamy tego, co jest na głębinach Jego serca, a więc kiedy doświadczamy Jego Miłosierdzia. W tym Roku raz po raz wraca do mnie zdanie, które papież Franciszek napisał w bulli ogłaszającej Jubileusz Miłosierdzia: „Tym, co pobudzało Jezusa we wszystkich okolicznościach, nie było nic innego jak miłosierdzie, które pozwalało Mu czytać w sercach swoich rozmówców i odpowiadać na ich najprawdziwszą potrzebę” (MV 8). Jezus nas dogłębnie „zna” i chce, byśmy i my Go dogłębnie „poznali”, to znaczy byśmy doświadczyli Miłosierdzia.

W jaki sposób dogłębnie „poznać” Jezusa? Skorzystajmy z prostej intuicji, którą podsunął niedawno papież Franciszek. W ubiegły wtorek w homilii w czasie Mszy św. w domu św. Marty pytał, jak można „poznać” Chrystusa i odpowiedział, że można to uczynić przez Ewangelię, bo Chrystus „jest obecny w Ewangelii”; więc „czytając Ewangelię poznajemy Chrystusa”. A czynimy to wszyscy, przynajmniej słuchając Ewangelii, w czasie Mszy św. Można poznać Jezusa „wczytujac się w katechizm: katechizm uczy, kim jest Chrystus”. Ale to wszystko, dodał papież, „nie jest wystarczające. Aby zrozumieć szerokość, długość, wysokość i głębokość Jezusa Chrystusa trzeba wejść, najpierw, w kontekst modlitwy, jak to czyni św. Paweł na kolanach i prosić: „Ojcze, poślij mi Ducha [Świętego], bym poznał Jezusa Chrystusa”. Oprócz modlitwy, mówił papież, „potrzeba adoracji”. „Nie pozna się Pana bez zwyczaju adoracji, adoracji w ciszy”; żeby poznać Jezusa trzeba „tracić czas przed Panem, przed misterium Jezusa Chrystusa”. Wreszcie, potrzeba – mówił papież – uznać, że jesteśmy grzesznikami i potrzebujemy Miłosierdzia.

„Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają”. To zdanie ma również prostą konsekwencję dla naszego życia codziennego. Skoro, żeby poznać Jezusa, trzeba z Nim być przy Stole Słowa Bożego i Eucharystii, to żeby poznać drugiego człowieka trzeba być z nim również przy stole. Skoro, żeby poznać Jezusa trzeba ciszy adoracji, to żeby poznać drugiego człowieka trzeba zamilknąć i pozwolić człowiekowi mówić. Adoracja Boga, który jest dla nas Tajemnicą, jest dla nas szkołą szacunku wobec tajemnicy drugiego człowieka, głębokiego szacunku wobec misterium, jakim jest drugi człowiek. Tego uczy nas św. Jan Paweł II codziennie zasłuchany w Boga przy Stołe Słowa Bożego, codziennie adorujący Chrystusa w Eucharystii i codziennie zasłuchany w czasie posiłków w osoby siadające z nim przy stole.

Jezu, Dobry Pasterzu, Ty znasz nas i nasze życie, czasem rozdarte, podzielone, a nawet rozbite. Ty znasz dobro ukryte w nas pod nawarstwieniami zła. W swoim miłosierdziu ukaż nam to dobro i pomóż nam je rozwijać! Spraw, byśmy odważyli się być dobrzy, a przez to naprawdę piękni. Uczyń nas spójnymi! Prosimy Cię przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II, dobrego pasterza! Prosimy Cię, byśmy poznawali Cię w ciszy adoracji, słuchając Twego słowa, karmiąc się Tobą, i z szacunkiem spotykali się z każdym człowiekiem.

Piotr Szyrszeń SDS

[homilia w parafii pw. św. Kingi
w Krakowie - Podgórzu]

ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl