O CFD ARCHIWUM PROGRAM DOM W TRZEBINI Do medytacji   









  Ćwiczenia Ignacjańskie 6-14 lutego 2019 - info i homilie cz. ...


Ćwiczenia Ignacjańskie
6-14 lutego 2019

 

W dniach 6-14 lutego 2019 r. przeżywamy Ćwiczenia Duchowne św. Ignacego Loyoli. W rekolekcjach bierze udział 39 osób, którym towarzyszy 5 kierowników duchowych – duszpasterze CFD.

Prosimy o modlitwę w intencji
uczestników i prowadzących oraz kierowników duchowych !

 

homilie – część druga
11-14 lutego 2019 >>>
.

---------------------------------------------------------------------

 NAGRANIA HOMILII
wygłoszonych w czasie rekolekcji
- CZĘŚĆ PIERWSZA -
6-10 lutego 2019

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – czwartek 4. tygodnia okresu zwykłego (rok I), 7 lutego 2019
Hbr 12, 18-19.21-24; Ps 48 (47), 2-4.9-11; Mk 6, 7-13

NAGRANIE HOMILII Z 7 LUTEGO 2019
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Joachim Stencel SDS

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – piątek 4. tygodnia okresu zwykłego (rok I), 8 lutego 2019
Hbr 13, 1-8; Ps 27 (26), 1bcde.3.5.8b-9c; Mk 6, 14-29

NAGRANIE HOMILII Z 8 LUTEGO 2019
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Rafał Ziajka SDS

---------------------------------------------------------------------

Skup się na Ojcu i na sierotach, które tęsknią za życiem w pełni!
homilia – sobota 4. tygodnia okresu zwykłego (rok I), 9 lutego 2019
Hbr 13, 15-17.20-21; Ps 23 (22), 1b-6; Mk 6, 30-34

NAGRANIE HOMILII Z 9 LUTEGO 2019
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

„Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali” (Mk 6, 30). Kiedy słyszymy, że treścią opowiadania uczniów było „wszystko, co zdziałali i czego nauczali”, zwłaszcza w tym, co dotyczy działania, nasza myśl, z pewnością słusznie, biegnie do uzdrowień czy egzorcyzmów. Ewangelista nieco wcześniej dał sygnał, że władzą otrzymaną od Jezusa uczniowie „wyrzucali też wiele złych duchów oraz wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali” (Mk 6, 13). Niemniej, tym razem te słowa zaczęły we mnie pracować, kiedy zauważyłem ich kolejność; a mianowicie to, że najpierw jest mowa o działaniu, a potem o nauczaniu. A nawet gdyby odwołać się do tekstu oryginalnego, że najpierw mowa o tym, co i ile uczynili, a potem o tym, co i ile nauczali.

I nie dawał mi spokoju czasownik „czynić” (gr. „poiéin”). To „czynić” nie dawało mi spokoju przez wspomnienie Dziejów Apostolskich, które rozpoczynają się od informacji: „Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał…” (Dz 1, 1). Każde działanie i każdy czyn Jezusa jest już nauką, a nadto nauka w działaniu, którą Jezus nam daje, słowo wcielone staje się najdoskonalszą z Jego nauk. To dlatego kontemplacja życia i czynów Jezusa, a nie tylko medytowanie Jego słów, jest tak ważna. Bo czyny mówią mocniej niż słowa. Czyny mówią nawet wtedy, gdy język milczy i są, nawet te czyny wykonywane w milczeniu, paradoksalnie, bardzo wymownym sposobem komunikowania miłości. Jezus najpierw czynił, a później nauczał; albo: i czynił, i nauczał. Nie był, jak uczeni w Piśmie, którzy „mówią, ale sami nie czynią” (Mt 23, 3). Choć Jezus nie pozwala lekceważyć słów wypowiadanych przez tych uczonych w Piśmie. Zachęca, by zachowywać, co polecają, ale nie naśladować ich uczynków, ale nie naśladować ich „bez-czynności”.

Czasownik „czynić”, poprzedzający „nauczać”, nie dawał mi spokoju również z powodu intuicji św. Ignacego. Co ciekawe, nie zapamiętałem jej ze swoich ćwiczeń, ale przypomniał mi ją papież Franciszek, który odwołał się do niej w adhortacji „Amoris laetitia”. To intuicja z kontemplacji dla uzyskania miłości, którą św. Ignacy proponuje u końca ćwiczeń (to jeszcze przed wszystkimi), że „miłość winno się zakładać więcej na czynach niż na słowach” (AL 94). Czasownik „czynić” wprowadzał mnie w coraz większy kryzys. Nawet miałem taką myśl, że przecież teraz nic nie mogę powiedzieć, że może lepiej, żebym tej homilii nie mówił, bo… sami rozumiecie! I z pomocą przyszło mi słowo z psalmu, którym wczoraj modliliśmy się w Liturgii godzin, w modlitwie w ciągu dnia, jeśli ktoś się modlił modlitwą w ciągu dnia. Psalmista wyznaje najpierw: „moje zaś serce lęk czuje przed Twoimi słowami”, ale zaraz potem dodaje: „radują mnie Twoje słowa, jak tego, który zdobył łup wielki” (Ps 119, 161). Tak, czuję lęk przed słowami, które słyszę i które mnie poruszają. Są one niewygodne, są jak oścień, konfrontują mnie z moją rzeczywistością. Ale słowa psalmisty wzbudziły we mnie nadzieję. Usłyszałem w nich taką zachętę: „Potraktuj to słowo (dziś: słowo ‘czynić’), jak łup wielki! Uciesz się tym wielkim łupem, który jest nie tylko słowem diagnozy konfrontującym czy raniącym, ale zawiera w sobie również lekarstwo, którego potrzebujesz. Zdobyłeś łup wielki! Zdobyłeś drogocenne, a nawet bezcenne lekarstwo! Zażywaj je! Że gorzkie, gorzkie! Ale lekarstwo! Zdobyłeś łup wielki!”.

Z czasem przyszło mi na myśl słowo Pana Jezusa w Ewangelii według św. Jana: „Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni [co Ojciec czyni], podobnie i Syn czyni” (J 5, 19). To słowo bardzo poruszające, może szczególnie, gdy zestawimy je ze słowem Jezusa: „beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5). Syn Boży, który stał się człowiekiem, nie może niczego czynić, jeśli nie patrzy wciąż na Ojca. Widok Ojca czyniącego, widok Ojca wkładającego całą miłość, całkowitą miłość w słowa, które stają się czynami, które stają się ciałem, kształtuje Syna. Syn patrząc na Ojca, uczy się czynić podobnie, jak czyni Ojciec. Syn patrząc na Ojca miłującego całym Sobą, uczy się miłować całym Sobą. Ewangelista Jan zanotował jeszcze inne słowa Pana Jezusa: „Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce” (J 5, 21). Ktoś zapyta: „gdzie tu jest mowa o czynieniu czegoś?”. Jest w tym nieco przypadku, ale oczy mi się trochę szerzej otworzyły, kiedy zobaczyłem w tekście greckim słowo „ożywiać”. Słowo, które po polsku oddano przez „ożywiać”, po grecku jest słowem złożonym: „dzōo-poiéin”, tzn. „życie-czynić”. I nie chodzi o gr. „bios”, nie jest powiedziane: „bios-poiéin”. Nie chodzi o „życie biologiczne”. Chodzi o gr. „dzōe”, to znaczy o życie wieczne. Chodzi o życie, którego nic mi nie odbierze. Chodzi o taką pełnię życia, której nic mi nie zabierze, nawet śmierć fizyczna.

W moim „czynić” nie chodzi więc jedynie o to, by wykonywać czynności zewnętrzne zgodnie z przykazaniem, ale o to, by pozwolić, aby w tych czynnościach przeze mnie wykonywanych mogło być przekazywane życie wieczne, którego źródłem jest Ojciec Niebieski, życie wieczne, którym jest Syn, którego On posłał. Chodzi o to, by w zwyczajnych i najzwyczajniejszych czynnościach życia codziennego był obecny Duch Święty, Duch Ożywiciel! Dotarło to do mnie również przez wspomnienie Kany Galilejskiej i sług, którzy usłyszeli od Maryi: „Cokolwiek wam powie, to uczyńcie” (J 2, 5). Oni więc, zgodnie z przykazaniem Jezusa, nosili wodę, a Jezus wykorzystał tę czynność, wykorzystał to działanie, by stało się ono „glebą”, by przekazać życie, którego potrzebowali goście weselni.

Skoro Syn potrzebuje patrzyć na Ojca, aby czynić jak Ojciec, chcę się wpatrzyć w Jezusa z dzisiejszej Ewangelii który objawia mi Ojca. Najpierw Jezus czyni to bez słów. Ewangelista, jakby wyposażony w jakąś duchową sondę, nazywa po imieniu poruszenie, którego doznaje Jezus, które dzieje się w Jezusie: „Zlitował się”. Jezus doznał poruszenia w swoich wnętrznościach. Tu nie chodzi jedynie o jakieś uczucie, bo też miłość nie jest jedynie uczuciem, ale postawą. Poruszyły się w Nim trzewia, poruszyły się w Nim wnętrzności miłosierdzia. Syn Boży, który stał się człowiekiem, w ten sposób, bez słów, nic nie mówiąc, objawia Ojca. Jakiego Ojca? Objawia Ojca poruszonego sieroctwem dzieci, poruszonego tym, że ludzie są „jak owce bez pasterza”. „I zaczął ich nauczać o wielu sprawach”, a tak po prostu „zaczął ich nauczać wiele”. Ta wielość słów jednak nie jest jakimś „wielomówstwem”, nie jest jakąś paplaniną. W tych wielu słowach wyraża się hojność Jego miłosierdzia. I tak dzisiejsze słowo prowadzi mnie do usłyszenia takiej zachęty: Skup się nie tyle na działaniu, ani na mówieniu; i nie na trudnościach w działaniu i nie na trudnościach w wyrażaniu się w słowach! Skup się na Ojcu, który jest Źródłem Życia, na Synu, który jest Życiem, na Duchu, który jest Ożywicielem i na sierotach, które tęsknią za Ojcem, które tęsknią za życiem w pełni!

Piotr Szyrszeń SDS

---------------------------------------------------------------------

………
homilia – 5. Niedziela Zwykła (rok C), 10 lutego 2019
Iz 6, 1-2a.3-8; Ps 138 (137), 1-5.7e-8; 1 Kor 15, 1-11; Łk 5, 1-11

NAGRANIE HOMILII Z 10 LUTEGO 2019
[KLIKNIJ, BY ODSŁUCHAĆ]

Krzysztof Wons SDS

---------------------------------------------------------------------

 

PRZYPOMINAMY/POLECAMY

 

KONTAKT ZGŁOSZENIEPOLITYKA PRYWATNOSCI
Copyright - CFD.Salwatorianie.pl