I. Lectio: Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty:
Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:
„Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem;
bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”.
On wstał, wziął w nocy Dziecię i jego Matkę i udał się do Egiptu;
tam pozostał aż do śmierci Heroda.
Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez proroka:
„Z Egiptu wezwałem Syna mego”
Mt 2,13-15
II. Meditatio: Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: „Co Bóg mówi do mnie?”
Jak wynika z wyżej przytoczonego fragmentu Ewangelii, życie św. Rodziny nie było usłane różami. Często było niejako pod górkę. Ona też poznała grozę prześladowań, ból opuszczenia ojczystego kraju i to w pośpiechu, smak życia na obczyźnie, wśród obcych. Ojciec niebieski chronił życie Swego Syna i Jemu najbliższych, ale nie chronił tegoż życia od prób i doświadczeń.
Czy ja przyjmuję to do wiadomości? Czy nie żądam od Pana Boga, aby chronił nie tylko moje życie, ale niejako chronił też i od tego, co ono niesie, zwłaszcza w swym bolesnym wymiarze trudów czy cierpienia? Czy pamiętam, że także wówczas Pan jest ze mną? Czy ja ochraniam Jezusa, strzegę, bronię Go? Herod chciał szukać Jezusa, aby Go zgładzić, a ja, aby Go.......? Czy nie narzekam, nie marudzę, kiedy trzeba coś ważnego uczynić w niezbyt dobrej porze dnia lub niezbyt dobrej porze dla mnie, zrobić to dla Jezusa? Ja to robię.
W przeciwieństwie do wielu naszych rodaków Święta Rodzina udała się do Egiptu nie w celach wakacyjnych, wypoczynkowych czy turystycznych. Zapewne z radością przyjęła fakt o śmierci Heroda i możliwości powrotu do ojczystego kraju, w przeciwieństwie do turystów, którzy wieść o końcu wakacji nie zawsze przyjmują z radością, nawet wówczas, gdy to oznacza powrót do kraju, do siebie.
Co robię, aby umierał we mnie Herod, który nie pozwala Jezusowi wrócić na dobre do mojego życia, który ciągle nastaje na Jego życie i usiłuje Go zgładzić? Jakie uczucia najczęściej towarzyszą mi, kiedy wracam z wakacji, urlopu, dni odpoczynku? Czy jestem gotowy do wypełniania czekających mnie zadań, czy też niezadowolony, że znowu trzeba wrócić do pracy, nauki, obowiązków? Czy ja umiem efektywnie odpoczywać? Czy w każdym miejscu (w domu i w obcym miejscu) jestem gotowy, aby odpowiedzieć na Boże wyzwanie? Czy ciągle jestem do Jego dyspozycji?
Pomodlę się za wszystkie rodziny, za moją rodzinę o obfitość Bożych darów, o pokój na świecie i w ludzkich sercach, o rozwój misyjnego dzieła Kościoła.
III. Oratio: Teraz ty mów do Boga.
Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie – owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:
Małżonka twoja jak płodny szczep winny
we wnętrzu twojego domu.
Synowie twoi jak sadzonki oliwki
dokoła twojego stołu...
Ps 128,3
IV. Contemplatio:
Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:
Szczęśliwy człowiek, który służy Panu
opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS
Obfitości Bożych darów z racji świąt Bożego Narodzenia i czasu Nowego Roku, 2026.
Życzy ks. Ryszard SDS

ul. św Jacka 16, 30-364 Kraków




